Wykład o zapomnianym w Polsce konserwatywnym działaczu i myślicielu, Emanuelu hrabi Małyńskim (1875-1938)

Zachęcamy do obejrzenia barwnego, ilustrowanego zdjęciami wykładu pana Ryszarda Mozgola pt. „Emanuel hr. Małyński – przeciw komunizmowi, przeciw rewolucji, przeciw demo-oligarchii.”


Emanuel Małyński (1875-1938), posiadacz ogromnych dóbr na Wołyniu, był jednym z najbogatszych ludzi w Polsce. Większość życia spędził w Paryżu, później przeniósł się do Szwajcarii.
Jako młody człowiek w Paryżu prowadził życie światowca. Był też jednym z pionierów lotnictwa i finansował próby aeroplanowe. Obserwacja wydarzeń pierwszej wojny światowej i postępów rewolucji spowodowała, że zaczął zajmować się publicystyką, pisaniem książek i wydawaniem w Szwajcarii czasopisma „Contrrevolution”.
Opublikował ok. 30 książek, głównie po francusku (2005 we Francji ukazała się 25 tomowa seria dzieł E.Małyńskiego). Po polsku  wydano 2 jego książki, m.in. w 1922 r. „Na ratunek Europie”.
Hrabia Małyński współpracował z konserwatywnymi myślicielami we Francji, Włoszech, Hiszpanii, Brazylii. Zainspirował też myślicieli w innych krajach. Jego pisma są studiowane obecnie na uniwersytetach amerykańskich. Można też znaleźć wzmianki o nim u rosyjskiego politologa Dugina.

W pismach Emanuela Małyńskiego znajdujemy prorocze przemyślenia na temat dalszego rozwoju świata – już przed pierwszą wojną światową przewidywał postępy rewolucji, a w traktacie wersalskim upatrywał zapowiedź następnej wojny. Zachęcał do przeciwstawiania się myśli rewolucyjnej jako prowadzącej do zagłady świata.

Witt: Iluzja zmian, cień Brexitu i kilku panów miliarderów, którzy stworzyli sobie kandydata. Francja wybiera prezydenta

Pierwszą turę wygrał kandydat banksterów, wypromowany jako kandydat ludu, obiecujący zmianę bez programu zmiany. To jest największa iluzja tych wyborów. Francuzi wybrali iluzję zmian – mówi Piotr Witt

Piotr Witt, paryski korespondent  skomentował w Poranku WNET pierwszą rundę francuskich wyborów prezydenckich.

– Bezapelacyjnym zwycięzcą są media, kampania medialna prowadzona z wielką zaciekłością i skutecznością. Francuzom wydawało się, że to oni wybierają swojego kandydata, gdy tymczasem wyboru dokonało sześciu miliarderów, do których należą główne stacje telewizyjne i dzienniki.

Gość Poranka Wnet jest zdania, że pod porażającym ostrzałem medialnym wyborca nie zadaje sobie pytań, np. skąd wielkie pieniądze w kampanii Macrona, co robił w banku Rotschilda i jaki właściwie ma program. Za to Fillonowi uniemożliwiono przedstawienie głównego punktu jego programu, czyli wydobycia Francji z długów.

– Jeżeli Macron dojdzie do władzy, to Francję czeka bezruch zamiast proponowanych zmian.

ax

 

Zastępca Marine Le Pen w Poranku Wnet: to nie Rosja jest zagrożeniem dla pokoju w Europie ale radykalny islam i Turcja

Wojna cywilizacyjna już się zaczęła i to z winy UE. Front Narodowy nie jest ani prorosyjski, ale dla Marine Le Pen Rosja jest cennym sojusznikiem w toczącej się wojnie – powiedział Édouard Ferrand.

Gościem Poranka Wnet był Édouard Ferrand, wiceprzewodniczący Frontu Narodowego i przewodniczący delegacji francuskiego Frontu Narodowego w Parlamencie Europejskim. W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim francuski polityk zapewnił o sympatii Marine Le Pen do Polski. Powiedział, że przewodnicząca FN za głównego partnera strategicznego Francji uważa Rosję, ponieważ szuka ratunku dla Europy.

– Pani Marine Le Pen jest wielką przyjaciółką Polski i będzie chciała rozwijać relacje między Polską a Francją. Oprócz takich ważnych partnerów strategicznych, jak Rosja i USA, liczymy także na Polskę, ponieważ ma ona bardzo ważną pozycję w Europie.

Redaktor Skowroński zwrócił uwagę, że dla Polaków może być niepokojący fakt, że komuś jest bliżej do Moskwy niż do Warszawy.

– Marine Le Pen wie, że Rosja, choć jest wielkim państwem, nie jest jedynym partnerem strategicznym, ale widzimy, że mamy do czynienia z silnymi trendami islamistycznymi w Europie, widzimy, co robi Erdogan, który chce odtworzyć sułtanat w Azji Środkowej. Dlatego nasze relacje z Rosją są bardzo ważne, tak samo jak ze Stanami Zjednoczonymi czy Chinami – odpowiedział Ferrand.

– Jeżeli chodzi o wybory niedzielne, stawka jest bardzo duża; to są wybory o fundamentalnym znaczeniu, o znaczeniu przełomu cywilizacyjnego. Francja staje przed wyborem: może iść w kierunku globalizacji albo może postawić na suwerenność oraz wolność – dodał.

Pytany o to, czy nie jest za późno na Marine Le Pen, ponieważ wojna cywilizacyjna już się zaczęła, nasz gość przekonywał, że to jest wina Unii Europejskiej, a Marine Le Pen jest jedyną alternatywą, by z tej sytuacji wyjść.[related id=”14365″]

– To jest wina Unii Europejskiej, która siłą narzuca nam politykę przyjmowania przez Europę milionów imigrantów. Europa i tak już cierpi, jest dotknięta kryzysem gospodarczym i tożsamościowym. Polityka pani Merkel jest błędem bezwzględnym, którego konsekwencję będziemy odczuwać. (…) Marine Le Pen jest jedyną alternatywą dla innych modeli, które prowadzą do dekadencji Europy. Mamy z jednej strony model Europy ponadnarodowej, pozbawionej narodów, w której będzie jeden wspólny rząd (…) w sojuszu z NATO, a to wszystko po to, by zwalczać Rosję. To jest założenie pani Merkel. Marine Le Pen proponuje Europę narodów, jedności i swobód. Europę opartą na własnej tożsamości.

Redaktor Skowroński wtrącił, że jest jeszcze propozycja Warszawy, która widzi UE jako zrzeszenie suwerennych narodów europejskich.

Ferrand w odpowiedzi stwierdził, że  Grupa Wyszehradzka jest jakąś alternatywą, ale na ten moment nie jest wystarczająco silna z powodu dużych rozbieżności stanowisk między Węgrami a Polską.

Przy okazji zwrócił się do słuchaczy ze słowami wsparcia na temat sytuacji Polski na arenie Unii:

– Nigdy w historii żadne państwo nie było obiektem takich ataków Parlamentu Europejskiego tak, jak teraz Polska. Polska stała się ofiarą Parlamentu Europejskiego, który wprowadza akty prawne, szkodzące Polsce. Nie wahamy się porównywać Unii Europejskiej do Związku Sowieckiego. Mówię to w kraju, który poznał komunizm. UE jest jeszcze gorsza od komunizmu. (…) UE jest więzieniem narodów. PE jawnie narusza zasady pomocniczości, przyjmując akty prawne na temat rodziny, eutanazji, przerywania ciąży, ideologii gender, które powinny znajdować się w kompetencji państw członkowskich.

Krzysztof Skowroński zauważył, że Władimir Putin jest spadkobiercą Związku Sowieckiego, więc szukanie bezpieczeństwa w jego ramionach jest dla nas czymś abstrakcyjnym.

– Problemem nie jest Rosja, tylko radykalna islamizacja. Rosja wygląda dziś inaczej niż Związek Radziecki. Nie bronię Putina. Chciałem powiedzieć, że Front Narodowy nie jest ani prorosyjski, ani proamerykański – wyjaśnił francuski eurodeputowany.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

lk

Eryk Mistewicz: Na ostatniej prostej przed wyborami zdarzyć może się wszystko. Francja spodziewała się aktu terroru

Tylko François Fillon i Marine Le Pen spośród kandydatów na prezydenta sprostali ekstremalnej sytuacji. Przemawiali bez przygotowanych kartek i nawiązali do tematu bezpieczeństwa narodowego.


Gościem Krzysztofa Skowrońskiego z Paryża był Eryk Mistewicz, prezes Instytutu Nowych Mediów. Przedstawił sytuację we Francji po zamachu terrorystycznym tuż przed wyborami prezydenckimi.

– Część wydarzeń zostało odwołanych na skutek wczorajszego ataku terrorystycznego. Człowiek, który strzelał do policjantów, był znany. To islamski fundamentalista. Już wcześniej atakował policjantów, robił to permanentnie. (…) Francuska Republika jest słaba, wyszło to w przededniu wyborów prezydenckich – powiedział dziennikarz.[related id=”14347″]

Mistewicz poinformował, że oprócz terrorysty zginęło dwoje innych ludzi, a kilkoro zostało rannych, i że spodziewano się takiego aktu terroru na ostatniej prostej kampanii wyborczej. Paryż wczoraj zamarł, kafejki nie wyglądały tak samo jak co dzień, na Polach Elizejskich panowała panika.

Gość Poranka mówiąc o wyborach prezydenckich we Francji,  wspomniał o zdublowanych kartach wyborczych, z którymi jest problem. Skomentował również zachowanie kandydatów w obliczu tak ekstremalnej sytuacji, która w czwartkowy wieczór zaistniała w Paryżu.

– W piętnastominutowej prezentacji kandydaci pogubili się w tej ekstremalnej sytuacji. Refleksem wykazali się Marine Le Pen i François Fillon. Odrzucili przygotowane kartki, przechodząc do tematu bezpieczeństwa narodowego. Widać, że w tego typu sytuacjach Francja potrzebuje prawdziwego lidera, nie jakiegoś żółtodzioba, rzucającego butelką w górę. 

– Zdarzyć może się wszystko. Ostatni dzień jest dniem najgorszym, najbardziej wpływającym na Francuzów. Moim zdaniem najbardziej z tej sytuacji skorzystają François Fillon i Marine Le Pen – to oni spotkają się w II turze – stwierdził Mistewicz.

lk

Islamista dokonał ataku o charakterze terrorystycznym w centrum Paryża. Zginął policjant, dwóch zostało rannych

W czwartek wieczorem w pobliżu Pól Elizejskich doszło do strzelaniny. Francuskie ministerstwo spraw wewnętrznych poinformowało, że napastnik nie żyje. Do ataku przyznało się tzw. Państwo Islamskie.

IS wzięło na siebie odpowiedzialność za atak za pośrednictwem propagandowej agencji Amak. W oświadczeniu dżihadystyczna organizacja podała, że sprawcą strzelaniny jest osoba o pseudonimie Abu Yusuf al-Beljiki, obywatel Belgii.

Jak poinformowała agencję Associated Press rzeczniczka paryskiej policji Johanna Primevert, napastnik otworzył ogień z broni automatycznej do policjantów, którzy patrolowali obszar w pobliżu stacji metra Franklin D. Roosevelt, znajdującej się przy jednej z najpopularniejszych wśród turystów ulic handlowych. Mężczyzna wysiadł z samochodu i zaczął strzelać w radiowóz, zabijając siedzącego tam policjanta. Dwóch innych funkcjonariuszy zostało ciężko rannych.

Prokuratura poinformowała, że trwają ustalenia, czy napastnik miał wspólników.

[related id=”14155″]Do ataku doszło na trzy dni przed pierwszą turą wyborów prezydenckich we Francji. W związku ze strzelaniną dwójka kandydatów – François Fillon i Marine Le Pen – odwołała planowane na piątek spotkania przedwyborcze.

Prezydent Francji François Hollande, który jeszcze przed przyznaniem się IS do dokonania ataku przekazał, że wszystko wskazuje na to, iż wydarzenie miało charakter terrorystyczny, poinformował w telewizyjnym oświadczeniu o planowanym na piątek nadzwyczajnym spotkaniu najwyższych rangą urzędników ds. bezpieczeństwa, obrony i wywiadu. – Zachowamy najwyższą czujność, zwłaszcza w związku z nadchodzącymi wyborami – zapewnił Hollande.

Agencje informowały, że około godziny po pierwszej strzelaninie w pobliżu Pól Elizejskich doszło do kolejnej. Dotąd nie podano jednak dokładnych informacji na jej temat.

Kondolencje w związku z atakiem przekazali podczas konferencji prasowej prezydent USA Donald Trump oraz przebywający z wizytą w Waszyngtonie premier Włoch Paolo Gentiloni.

WJB/PAP

Marek Opioła: służby przedstawiły sejmowej komisji ds. służb specjalnych informacje o zagrożeniach ekstremistycznych

„W świetle wydarzeń w Europie doszliśmy do wniosku, że wiele zdarzeń ekstremistycznych jest wynikiem działań osób, które zradykalizowały się podczas pobytu w więzieniach” – powiedział PAP Opioła.

Komisja ds. służb specjalnych uzyskała w czwartek informacje ABW, SKW i Służby Więziennej dotyczące zagrożeń ekstremistycznych – poinformował przewodniczący komisji Marek Opioła (PiS). „Na szczęście jest to wszystko pod kontrolą” – zapewnił w rozmowie z PAP.

Sejmowa komisja zajęła się w czwartek informacjami szefów Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Służby Kontrwywiadu Wojskowego i dyrektora generalnego Służby Więziennej „na temat rozpoznawania, zapobiegania i zwalczania zagrożeń wynikających z aktywności środowisk ekstremistycznych w Polsce”.

Marek Opioła wyjaśnił, że rozszerzenie katalogu dopytywanych o tę sprawę instytucji o Służbę Więzienną wynikało z oceny ostatnich zdarzeń i sytuacji w Europie.

W świetle wydarzeń w Europie doszliśmy do wniosku, że wiele zdarzeń ekstremistycznych jest wynikiem działań osób, które zradykalizowały się podczas pobytu w więzieniach – powiedział PAP Opioła. – Idąc tym tropem, komisja doszła do wniosku, że powinniśmy poprosić Służbę Więzienną o informacje, jak to wygląda w naszych więzieniach – czy taki trend jest zauważalny, czy SW monitoruje tego typu problemy i czy współdziała z innymi służbami państwa – m.in. służbami specjalnymi i policją – wyjaśnił.

[related id=”13231″]

Przewodniczący komisji powiedział, że swoją ocenę zagrożeń ekstremistycznych przedstawili też wiceszef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, ppłk Marek Utracki, i wiceszef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, płk Jacek Gawryszewski. – Pytaliśmy i zwracaliśmy uwagę na to, jak te służby monitorują tego typu zagrożenia ekstremistyczne i jak to wygląda w Wojsku Polskim.

Mieliśmy wielu żołnierzy, którzy odbywali misje poza granicami kraju. Każda z nich miała inną specyfikę, ale są zauważane w Wojsku Polskim przypadki przechodzenia na inną wiarę – powiedział szef komisji. – To jednostkowe, pojedyncze przypadki, ale interesowało nas, jak instytucje zajmujące się monitoringiem i ochroną przed zagrożeniami te sprawy obserwują. Przedstawiono nam informacje w tym zakresie. Nie sprecyzował szczegółów, zasłaniając się tajnym przebiegiem obrad komisji.

Posłowie pytali też ABW o to, czy i jak inne państwa próbują wpływać na takie środowiska i radykalizować je, np. Federacja Rosyjska. – Na szczęście informacje są uspokajające – że pod tym względem nie mamy jakiegoś znaczącego zagrożenia – zapewnił Opioła.

Mamy różnego rodzaju grupy, które odwołują się do wielu ideologii – zarówno lewackich, jak i skrajnie prawicowych – czy ludzi walczących z państwem jako takim, jego strukturą. Rozmawialiśmy o tych grupach w kontekście naszych zachodnich sąsiadów i niemieckich problemów z takimi grupami, gdzie są one realnym zagrożeniem. Interesowała nas współpraca w tym względzie z niemieckimi odpowiednikami i wymiana informacji – mówił.

Na szczęście to wszystko jest pod kontrolą – zapewnił Marek Opioła. Powiedział jednak, że przedstawiciele służb zwracali uwagę na potrzebę dopracowania przepisów i naszego stanu prawnego do przyszłych możliwych zagrożeń.

Źródeł: PAP

lk

Kolumbia: Siedemnaście osób poniosło śmierć, a kilkadziesiąt zostało rannych pod lawinami błotnymi w mieście Manizales

Lawiny błotno-ziemne powodowane są przez intensywne deszcze. Dwa tygodnie temu takie lawiny wystąpiły na południu kraju w mieście Macoa, uśmiercając ponad 300 osób.

Lawiny zeszły nad ranem, kiedy większość mieszkańców Manizales, miasta liczącego 400 tys. ludności, pogrążonych było we śnie.

Na miasto, położone w górzystym rejonie znanym z plantacji krzewów kawowych, spadła w ciągu 5 godzin równowartość miesięcznych opadów. Z otaczających miejscowość wzgórz zeszło prawie równocześnie ok. 50 lawin, niszcząc domy i blokując drogi.

Ratownicy przekopywali się przez grube zwały błota i skał, poszukując 9 osób zgłoszonych jako zaginione.

Prezydent Kolumbii Juan Manuel Santos próbował dotrzeć do rejonu katastrofy helikopterem, ale zmuszony został do lądowania w odległym o 200 km mieście Medellin.

PAP/JN

Ks. prof. Kawecki: Kościół nie akceptuje nadopiekuńczości państwa – wpływa ona niszcząco na kształtowanie się człowieka

– O ile państwo opiekuńcze jest do zaakceptowania, o tyle państwo nadopiekuńcze jest koncepcją, która zastępuje podmiotowość obywatela – stwierdził w Popołudniu Radia Wnet ks. prof. Witold Kawecki.

W wywiadzie dla Radia Wnet wykładowca akademicki na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie odpowiadał na pytanie: Jaką Kościół katolicki ma koncepcję społecznej polityki państwa? Ks. prof. Witold Kawecki stwierdził wprost: opiekuńczość zamiast nadopiekuńczości państwa wobec obywatela.

Kościół nie akceptuje nadopiekuńczości pewnych działań państwa, z tego powodu, że mają one destrukcyjny wpływ na kształtowanie wolności, świadomości i aktywności obywatela w polityce. Są przeciwko żywej partycypacji ludzi w aktywności ekonomicznej, społecznej bądź politycznej – oznajmił duchowny.

Przywołał przy tym encyklikę świętego Jana Pawła II „Centesimus annus” (łac. „Setna rocznica”), która jest jedną z trzech orędzi papieża dotyczących zagadnień społecznych: – Opiekuńczość państwa można przyjąć. Państwo powinno zabezpieczyć pewne strefy życia [jednostki oraz rodziny – red.], czego przykładem jest obecnie program 500+. Ale o ile państwo opiekuńcze jest do zaakceptowania, o tyle państwo nadopiekuńcze jest koncepcją, która zastępuje podmiotowość obywatela. […] Nadopiekuńczość zabija aktywność oraz podmiotowość obywatela – podkreślił.

Podkreślając personalistyczną wizję polityki oraz podmiotowość osoby, ks. prof. Kawecki stwierdził także, że właściwy program społeczny  jest w Piśmie Świętym wielokrotnie przedstawiany przez Jezusa Chrystusa. Przykładem, który podał, jest osiem błogosławieństw, czyli pierwsze słowa Kazania na Górze.

K.T.

W Puszczy Białowieskiej naukowcy z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego odkryli ślady cywilizacji sprzed 1500 lat

Kilkadziesiąt kurhanów sprzed 1,5 tys. lat, zarysy dawnych pól uprawnych, a nawet grodzisko – to część odkryć dokonanych przez naukowców na terenie Puszczy Białowieskiej

Badacze z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego (IA UKSW) w Warszawie skupili się zarówno na badaniu powierzchni Białowieskiego Parku Narodowego, jak i terenu przylegającego do niego od północnego zachodu. W większości jest to przestrzeń porośnięta lasem, a więc trudna dla typowego rozpoznania przez archeologów.

– Odkryliśmy między innymi duże skupisko kurhanów wstępnie datowanych na okres wpływów rzymskich (między I a V w.), grodzisko, ślady pól uprawnych oraz liczne kopce, z których część stanowiły pozostałości działalności przemysłowej na terenie puszczy, m.in. smolarnie i mielerze – opowiada Agencji Prasowej Roman Szlązak, doktorant z IA UKSW. Mielerz to stos drewna przykryty gliną, ziemią lub darnią, ułożony w kształcie kopuły. W wyniku spalenia drewna w takich warunkach, czyli z małym, kontrolowanym dostępem powietrza, powstawał węgiel drzewny.

[related id=”4197″]

Znalezisk dokonano głównie dzięki zastosowaniu lotniczego skanowania laserowego (ALS). Potencjalne miejsca po dawnej działalności człowieka archeolodzy zazwyczaj typują na podstawie znajdowanych na powierzchni ziemi (często pól uprawnych) fragmentów pradziejowych naczyń ceramicznych czy narzędzi kamiennych. Jednak obszar pokryty drzewami i przykryty ściółką utrudnia stwierdzenie, czy kiedyś był zamieszkany. Rozwiązaniem jest ALS, które umożliwia wykrycie obiektów takich, jak np. kurhany czy grodziska – nawet, gdy znajdują się one w lesie. Oprócz danych z ALS naukowcy wykorzystali mapy historyczne i geologiczne.

Ze względu na zaostrzone przepisy ochrony dziedzictwa przyrodniczego na terenie Białowieskiego Parku Narodowego oraz przylegających do niego rezerwatów nie możemy tam prowadzić wykopalisk. Wytypowane dzięki ALS miejsca wizytowaliśmy w terenie. Po oględzinach byliśmy w stanie ustalić ich wstępną funkcję i chronologię – dodaje główny koordynator projektu, dr Joanna Wawrzeniuk z IA UKSW.

Naukowcy wykorzystali też w niektórych miejscach georadar (GPR). To metoda geofizyczna oparta na emitowaniu fal elektromagnetycznych o krótkich częstotliwościach. – Zastosowaliśmy jedno z najnowocześniejszych urządzeń dostępnych na rynku – dodaje Szlązak.

Archeolodzy zwracają szczególną uwagę na odkrycie skupiska składającego się z 25 kurhanów. Położone jest ono w północnej części Białowieskiego Parku Narodowego. Zdaniem badaczy wznieśli je przedstawiciele społeczności kultury wielbarskiej, którą archeolodzy kojarzą z ludem Gotów.

Kilka z kurhanów znajduje się na przecięciu podwyższonych pasów ziemnych, prawdopodobnie miedz lub dróg rozdzielających pradawne pola orne. Aby uszczegółowić czas powstania odkrytych konstrukcji, zdaniem badaczy, konieczne jest przeprowadzenie odwiertów lub sondaży.

Drugim miejscem, wartym – zdaniem odkrywców – szczególnej uwagi, jest grodzisko nad rzeką Orłówką, znalezione przez pracowników IA UKSW już w 2015 roku. Jednak dopiero w tym roku archeolodzy potwierdzili w terenie jego chronologię.

[related id=”9097″]

Grodzisko na planie koła o średnicy około 30 metrów jest otoczone niewielkim wałem o grubości 3 metrów, sięgającym obecnie do wysokości pół metra. W obrębie konstrukcji archeolodzy znaleźli w tym roku fragmenty naczyń ceramicznych i narzędzi krzemiennych. Na ich podstawie ustalili, że teren wokół niej był zamieszkany już od pradziejów. Najmłodsze odnalezione zabytki pochodzą z okresu późnego średniowiecza, czyli z czasów przypuszczalnego istnienia grodu.

Jak wyjaśniają naukowcy, twierdzę założono w strategicznym miejscu na wzniesieniu otoczonym bagnami, przylegającym do północnego brzegu rzeki. Prawdopodobnie pełniła funkcję strażniczą.

W promieniu pół kilometra od grodziska naukowcy odkryli ślady dawnych pól, pozostałości grobli oraz kopce. Ich wiek nie jest jeszcze znany.

– Konfrontacja przeprowadzonych przez nasz zespół badań z wykresami palinologicznymi (pyłkowymi – przyp.), wykonanymi przez Instytut Biologii Ssaków Polskiej Akademii Nauk, pozwala nam wstępnie stwierdzić, że objęty badaniami teren puszczy był sporadycznie zasiedlany przez człowieka – podsumowuje dr Wawrzeniuk.

Naukowcy dopiero rozpoczęli swoje badania, które mają potrwać w sumie trzy lata. Prace finansowane są ze środków Narodowego Centrum Nauki w ramach projektu „Dziedzictwo kulturowe i przyrodnicze Puszczy Białowieskiej”, kierowanego przez prof. Przemysława Urbańczyka z IA UKSW.

PAP/JN

Jerzy Grunwald: zapraszanie muzułmańskich imigrantów do Europy to celowa robota, której intencja to wywołanie konfliktu

Ludzie oficjalnie negujący istnienie problemu imigrantów, w efekcie końcowym myślą tak samo, jak ja i inni Szwedzi – że polityka migracyjna Angeli Merkel poniosła fiasko – mówił gość Poranka Wnet.

Witold Gadowski rozmawiał ze znanym muzykiem Jerzym Grunwaldem, mieszkającym obecnie w Szwecji. Artysta opowiadał, jak w tej chwili wygląda życie w tym skandynawskim kraju, który dla imigrantów z Bliskiego Wschodu szeroko otworzył ramiona.[related id=”12002″]

– Polska dla mnie jest dzisiaj jedynym krajem, w którym możemy problemy społeczne nazywać po imieniu. Temat imigrantów jest tematem tabu w całej Europie Zachodniej, gdzie terror poprawności politycznej w postrzeganiu i wyrażaniu problemu migracyjnego stał się faktem.

Dzisiaj widzę, z perspektywy człowieka, który również był imigrantem, który integrował się, nauczył języka, pracował i płacił podatki, że teraz uchodźcy i imigranci, którym Szwecja otworzyła ramiona, mają zupełnie inny cel. Oni nie chcą się integrować, nie chcą zaakceptować naszej kultury. Chcą żyć z dnia na dzień i narzucać jedną z najbardziej morderczych ideologii na świecie, jaką jest islam.

Przy okazji ci ludzie korzystają ze swobód demokratycznych, poprzez otrzymywanie zasiłków czy poprzez bardzo aroganckie wyrażanie  swoich zamiarów, jakie mają w stosunku do Szwecji, Europy i do całego świata. Wyrażę się dosyć nieciekawie – są po prostu bardzo bezczelni, co widać na ulicy, w urzędach; daje im się prawa, a oni w myśl tego prawa, tej zachodniej demokracji, narzucają po cichu swój porządek.

Są dzielnice i miejsca, które są enklawami, gettami, gdzie policja już nie wjeżdża, a ludzie się boją. Tam muzułmanie rządzą się swoim prawem. (…) Mamy do czynienia z typowym najazdem na Europę – stwierdził Jerzy Grunwald.

Jerzy Grunwald zapowiada, że wraca z czterdziestoletniej emigracji w Szwecji. Powodem tego, jak twierdzi muzyk, jest islamizacja tego państwa, terror poprawności politycznej i niemożność przeciwstawienia się decyzjom władzy.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

lk