Rząd daje zielone światło dla zakazu handlu w niedzielę. „Solidarność” liczy na szybkie uchwalenie ustawy w Sejmie

Podobne ograniczenia od lat istnieją w innych krajach Unii Europejskiej. Handel w Polsce rządzi się sam, to jest wolnoamerykanka, a potem dziwimy się, że zagraniczni przedsiębiorcy nie płacą podatków.

Rząd zarekomendował, choć z licznymi uwagami, dalsze prace nad obywatelskim projektem ustawy o zakazie handlu w niedzielę. Nie określił, w ile niedziel nie będzie można handlować. Nie zgodził się natomiast na karanie więzieniem za złamanie zakazu handlu.

– Rząd pani premier Beaty Szydło, rząd Prawa i Sprawiedliwości dzisiaj przyjął stanowisko dotyczące ustawy, która znajduje się już od jakiegoś czasu w parlamencie i dotyczy wprowadzenia zakazu handlu w niedzielę. Jest pozytywna rekomendacja ze strony rządu dla tej ustawy- powiedział we wtorek rzecznik rządu Rafał Bochenek na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu.

O szczegółowych zapisach projektu rozmawialiśmy z Alfredem Bujarą, przewodniczącym sekcji krajowej pracowników handlu NSZZ „Solidarność”. – Nie będą mogły pracować osoby zatrudnione w handlu, ale za ladą będzie mógł stanąć sam właściciel sklepu. Jest również wiele wyjątków, jak sklepy przy stacjach benzynowych czy przy dworcach – mówił w Poranku Wnet przewodniczącej „Solidarności” handlowców, podkreślając, że propozycje przedłożone przez związek są normą w innych krajach Europy.

Podobne ograniczenia, jakie wprowadza nasz projekt, od lat istnieją w innych krajach Unii Europejskiej. Ta ustawa nie obejmuje żadnych firm usługowych – czyli centra fitness, siłownie, kina czy restauracje będą otwarte, ale handlu nie będzie.

Zdaniem gościa Poranka Wnet, zapisy projektu pozwolą również na uporządkowanie podstawowej terminologii prawnej w handlu. – To jest projekt pionierski, bo od 26 lat, kiedy mamy wolny handel, nie zostały ustalone żadne terminy prawne. Handel w Polsce rządzi się sam, to jest wolnoamerykanka, a potem dziwimy się, że zagraniczni przedsiębiorcy nie płacą podatków.

Zgodnie z obywatelską propozycją, zakaz handlu w niedzielę miałby dotyczyć większości placówek handlowych, z odstępstwami. Handel mógłby odbywać się jedynie w dwie kolejne niedziele poprzedzające święta Bożego Narodzenia, w ostatnią niedzielę przed Wielkanocą, w ostatnią niedzielę stycznia, czerwca, sierpnia oraz w pierwszą niedzielę lipca. W wigilię Bożego Narodzenia, chyba że przypada w niedzielę, oraz w Wielką Sobotę handel oraz wykonywanie innych czynności sprzedażowych mogłoby się odbywać do godz. 14.

Projekt przewiduje też odpowiedzialność karną za złamanie zakazu handlu. Chodzi tu o grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2, o czym krytycznie wypowiedział się rząd w ramach licznych uwag zgłoszonych do projektu.

ŁAJ/PAP

 

Poranek 22 marca 2017 – Ryszard Terlecki – wicemarszałek sejmu, przewodniczący klubu PiS; Witold Kołodziejski szef KRRiT

Ryszard Terlecki – wicemarszałek Sejmu, przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS; Witold Kołodziejski – przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji; Stanisław Michalkiewicz – dziennikarz, publicysta; Mateusz Dzieduszycki – rzecznik kurii warszawsko-praskiej; Ks. dr Roman Piwowarczyk – teolog, filozof; Piotr Witt – korespondent Radia Wnet w Paryżu; Alfred Bujara – Przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ; Justyna Małecka – rzecznik protestujących przeciwko budowie linii przesyłowej 2×400 […]

Ryszard Terlecki – wicemarszałek Sejmu, przewodniczący Klubu Parlamentarnego PiS;

Witold Kołodziejski – przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji;

Stanisław Michalkiewicz – dziennikarz, publicysta;

Mateusz Dzieduszycki – rzecznik kurii warszawsko-praskiej;

Ks. dr Roman Piwowarczyk – teolog, filozof;

Piotr Witt – korespondent Radia Wnet w Paryżu;

Alfred Bujara – Przewodniczący Sekcji Krajowej Pracowników Handlu NSZZ;

Justyna Małecka – rzecznik protestujących przeciwko budowie linii przesyłowej 2×400 KW Kozienice-Ołtarzew


Prowadzący: Krzysztof Skowroński 
Wydawca: Łukasz Jankowski 
Realizator: Andrzej Gumbrycht 
Wydawca techniczny: Andrzej Abgarowicz


Część pierwsza:  

Stanisław Michalkiewicz o zmarłym w poniedziałek Davidzie Rockefellerze oraz o korzeniach rodzinnej fortuny miliardera. Nasz gość opowiedział też o działalności stworzonej przez Davida Rockefellera Komisji Trójstronnej, ciała zrzeszającego międzynarodowe elity.

Fragment nagrania wypowiedzi dr Pawła Zyzaka poświęconej działalności Davida Rockefellera.


Część druga:  

Ks. dr Roman Piwowarczyk o historii rodu Rockefellerów.

Część trzecia:  

Justyna Małecka o projekcie linii najwyższego napięcia, która ma przebiegać przez tereny gęsto zamieszkane.

Część czwarta: 

Stanisław Michalkiewicz o przyszłości Unii Europejskiej w kontekście nadchodzącego szczytu rzymskiego.

Piotr Witt o targach książki w Londynie, gdzie Polkę – kraj będący tegorocznym gościem honorowym – reprezentował Olga Tokarczuk.

Część piąta:  

Alfred Bujara o anarchii panującej w polskim handlu i projekcie ustawy ograniczającej sprzedaż w niedzielę.

Część szósta:  

Ryszard Terlecki o wotum nieufności wobec rządu Beaty Szydło szykowanym przez opozycję, a także o relacjach między prezydentem Dudą i ministrem Macierewiczem.


Część siódma: 

Witold Kołodziejski o projekcie ustawy o dekoncentracji mediów oraz o raporcie dotyczącym przestrzegania przez nadawców prawnych standardów emisji.

Część ósma: 

Mieczysław Kościuk o ostatnich dniach przed likwidacją kopalni „Krupiński”.

Posłuchaj całego Poranka Wnet

 

Linia wysokiego napięcia Kozienice-Ołtarzew ciągle budzi niepokoje mieszkańców Mazowsza. Rząd nie chce o niej rozmawiać

Linia ma przebiegać przez obszary podwarszawskie o gęstej zabudowie, obowiązująca specustawa zaś pozwala na wywłaszczanie ludzi za odszkodowaniem stanowiącym ułamek ceny rynkowej ich nieruchomości.

O niepokojach mieszkańców północnego Mazowsza dotyczących ostatecznego wariantu przebiegu linii wysokiego napięcia 2×400 KW z powstającej elektrowni w Kozienicach do Warszawy rozmawialiśmy z Justyną Małecką, rzeczniczką protestujących mieszkańców.

Dalej nie wiemy nic konkretnego wprawie linii przesyłowej Kozienice-Ołtarzew. Polskie Sieci Energetyczne maja zamiar przeczekać mieszkańców, wytrzymać protesty mieszkańców i wrócić do wariantu, który jako najbardziej konfliktowy został wcześniej wycofany.

Plany budowy linii wysokiego napięcia powstałe jeszcze w latach 70. ub. wieku i zostały zmienione, w niejasnych okolicznościach i z korzyścią dla Janusza Piechocińskiego. Linię przekierowano na obszary silnie zabudowanych okolic podwarszawskich.

Zdaniem Justyny Małeckiej przymusowe wykupy, jakie zawarte są w ustawie przyjętej przez parlament, będą skrajnie niekorzystne dla osób, przez których posiadłości będzie przebiegać linia.

Na jednym z ostatnich posiedzeń Sejmu została przegłosowana nowelizacja podpisanej jeszcze przez prezydenta Komorowskiego specustawy przesyłowej, do której wpisane zostały trzy nowe sieci przesyłowe, idące przez Mazowsze od nowego bloku elektrowni w Kozienicach. Zapisy specustawy zakładają przymusowe zajmowanie posiadłości, za odszkodowaniem, które często jest wielokrotnie niższe od rynkowej wartości nieruchomości. (…)

Teraz po cichu są robione analizy, które mają się zakończyć do połowy 2018 roku i dopiero po ogłoszeniu ostatecznego przebiegu trasy wariantu mają zostać przeprowadzone konsultacje, ale nie z całą społecznością, tylko z tymi osobami, przez których działki będzie przeprowadzona linia przesyłowa – podkreśliła w Poranku Wnet Justyna Małecka.

ŁAJ

 

Hambura: Choć rząd prowadzi starania o zwrócenie wraku TU-154M, ich wynik prawdopodobnie będzie zależał od geopolityki

Mecenas Stefan Hambura: Tusk i Sikorski zaprzepaścili niepowtarzalną okazję. Rosjanie będą tę sprawę wykorzystywać politycznie. Być może nastanie taki czas, że ten wrak sami przywiozą do Polski.

Antoni Macierewicz w rozmowie z „Gazetą Polską Codziennie” poinformował, że złożył zawiadomienie dotyczące podejrzenia popełnienia przestępstwa przez byłego premiera Donalda Tuska w związku z tragedią smoleńską. Zawiadomienie ma dotyczyć okresu od 10 kwietnia 2010 r. do 2014 r., gdy Tusk został szefem Rady Europejskiej.

Premier Donald Tusk zawarł z Władimirem Putinem nielegalną umowę na szkodę Polski i za to powinien odpowiadać karnie – powiedział minister.

Wedle relacji mediów, podstawą do zgłoszenia sprawy do prokuratury jest artykuł 129 Kodeksu karnego, w którym jest napisane, że kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczpospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.[related id=”8237″]

Minister obrony narodowej zarzuca Donaldowi Tuskowi zaniechania podczas śledztwa i wymienia kilka przykładów, m.in. zgodę na zastosowanie do badania katastrofy smoleńskiej załącznika nr 13 konwencji chicagowskiej, co, zdaniem szefa MON, uniemożliwiło pełny udział strony polskiej w badaniu przyczyn.

O to, czy to oznacza, że b. premier Polski trafi do więzienia, Łukasz Jankowski zapytał w Popołudnia Wnet mecenasa Stefana Hamburę: – Tak może być, ale oczywiście najpierw te zarzuty musi zbadać prokuratura i ewentualnie wnieść akt oskarżenia, wtedy sprawa sądowa itd. – stwierdził mecenas.

Stefan Hambura przypomniał, że sam złożył zawiadomienie z tego artykułu w lipcu 2010 roku: – Ale zawiadomienie ministra Antoniego Macierewicza idzie o wiele dalej, bo obejmuje dłuższy okres.

Zapytany o działanie komisji mającej na celu wyjaśnienie katastrofy smoleńskiej, mecenas odparł: – Uważam, że komisja działająca pod panem dr Berczyńskim działa z należytą starannością. Żeby rzetelnie pracować, potrzeba czasu i dajmy go tej komisji.

Dopytany o szanse na powrót wraku TU-154M do Polski, stwierdził, że starania są czynione, ale Donald Tusk i Radosław Sikorski zaprzepaścili niepowtarzalną okazję: – Tej szansy nie wykorzystali w 2010 roku. Wiemy, że Rosjanie będą tę sprawę wykorzystywać politycznie. Zobaczymy, jak sprawa ułoży się geopolitycznie. Być może nastanie taki czas, że ten wrak Rosjanie sami przywiozą do Polski.
WJB

Polacy przez lata byli wrogiem numer jeden w Związku Radzieckim. Relacja Pawła Bobołowicza z Kijowa

Andrej Kogut dyrektor archiwum, udowadnia, że jednym z najważniejszych elementów funkcjonowania Związku Radzieckiego były prześladowania ze względu na narodowość, szczególnie Polacy.

Siedem kilometrów tomów akt w Kijowie miesi się w archiwów Archiwum Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, gdzie mieszczą się dokumenty służb sowieckich od lat 20 do końca ZSRR. W tych aktach jest wiele wzmianek o naszych rodakach. Bardzo często osobami, które były poddawane represjom byli Polacy – opisywał w Poranku Wnet zasoby kijowskiego archiwum SBU Paweł Bobołowicz.

Kijowski korespondent Radia Wnet odnosząc się do wywiadu w Kurierze Wnet z Andrijem Kogutem szefem archiwum SBU w stolicy Ukrainy – W świetle dokumentów z archiwum KGB w Kijowie można wykazać, że w zasadzie każda narodowość zamieszkujące ZSRR była w jakimś okresie prześladowania, wyłączając ludność Rosyjską, która nie podlegała szczególnym represjom.

(…)

Te dokumenty, które przetrwały na Ukrainie to bardzo często lustrzeń odbicie, tego co znajduje się na w Rosji w pozostaje dolej tajne. Archiwa KGB będące na Ukrainie są od kilku lat w pełni jawne, często tak się zdarza, że jeżeli ktoś z Rosji chce się dowidzieć czegoś o ofiarach represji KGB to przyjeżdża na Ukrainę – podkreślił w Poranku Wnet Paweł Bobołowicz.

 

ŁAJ

Marek Magierowski: Prezydent nie jest usatysfakcjonowany odpowiedzią szefa MON na zastrzeżenia ws. bazy NATO w Elblągu

Wysłanie oficjalnego listu do szefa MON jest naturalnym elementem dialogu między zwierzchnikiem sił zbrojnych a ministrem obrony. Wkrótce minister zostanie zaproszony do prezydenta na rozmowę.

Dzisiaj na konferencji prasowej rzecznik prezydenta odniósł się do odpowiedzi szefa MON na list Andrzeja Dudy, w którym prezydent wyraził zaniepokojenie sytuacją w ataszatach wojskowych i opóźnieniami w powstawaniu dowództwa NATO w Elblągu. – Prezydent Andrzej Duda nie jest usatysfakcjonowany odpowiedziami ministra obrony narodowej Antoniego Macierewicza na skierowane do niego listy – powiedział we wtorek dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta, Marek Magierowski.

Dodał, że prezydent wystosuje na pewno do ministra Macierewicza kolejny list lub kolejne pisma. Magierowski zapowiedział, że w przyszłym tygodniu BBN skieruje oficjalne zaproszenie do Antoniego Macierewicza na rozmowę z prezydentem.[related id=8100]

Dyrektor Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej mówił o powodach przesłania do szefa MON pisma o zaniechaniach w MON. – Przez bardzo długi czas były wakaty na stanowiskach attaché wojskowych przy ambasadach w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i w Kijowie, co wywołało zaniepokojenie prezydenta. Minister Macierewicz miał wysłać listę już mianowanych attaché.

Marek Magierowski był gościem Poranka Wnet, podczas którego powiedział, że prezydenta niepokoiła również możliwość opóźnienia utworzenia nowego dowództwa NATO w Polsce: – Drugą kwestią było tempo prac nad utworzeniem dowództwa wielonarodowej dywizji w Elblągu. Przypomnę, że to była jedna z decyzji szczytu NATO w Warszawie, w kontekście wzmacniania wschodniej flanki NATO. Tutaj także Pan Prezydent chciał otrzymać pełen harmonogram, jak postępują prace, także pod względem personalnej obsady tego dowództwa.

– Toczą się normalne rozmowy między Panem Prezydentem a różnymi ministrami, szczególnie zarządzającymi obronnością oraz sprawami międzynarodowymi, ale to nie wyklucza przekazywania sobie oficjalnych pism – podkreślił w Poranku Wnet Marek Magierowski.

Rzecznik prezydenta mówił również o merytorycznym przygotowaniu szczytu unijnego z okazji 60-lecia podpisania traktatów rzymskich. – Szkoda, że ten szczyt będzie odbywał się w warunkach takiego niepokoju ogólnoeuropejskiego. Mamy do czynienia z szeregiem kryzysów, z którymi Unia sobie nie radzi. Nasilają się dyskusje nad Unią wielu prędkości. Intensywność debaty na temat o podziałów w Unii jest groźna nie tylko dla Polski, ale całej wspólnoty. To będzie głównym tematem rozmów w kuluarach szczytu w Rzymie.

Marek Magierowski wskazywał na podstawowe problemy, z jakimi musi mierzyć się wspólnota europejska. – Jednym z problemów Unii, o charakterze proceduralnym, był sposób przedłużenia kadencji Donalda Tuska, które odbyło się w niejasnych okolicznościach. Kandydatem Polski był Jacek Saryusz-Wolski, który nawet nie został zaproszony na szczyt Rady Europejskiej i nie mógł przedstawić swojego stanowiska. Wybór Donalda Tuska pokazał z całą mocą, że coś jest nie tak z procedurami demokratycznymi w Unii Europejskiej.

Krzysztof Skowroński rozmawiał z rzecznikiem prezydenta także o dalszych możliwościach współpracy z Donaldem Tuskiem. – W tej chwili prezydent Duda nie jest umówiony na spotkanie z przewodniczącym Tuskiem. Prezydent jest otwarty na rozmowy z przewodniczącym Rady Europejskiej, ale do tej pory nie było żadnego sygnały ze strony Donalda Tuska, że chce się z prezydentem spotkać.

 

ŁAJ/PAP

Michał Karnowski o przygotowywanej przez PiS ustawie o repolonizacji mediów: Nie przywiązywałbym do niej wielkiej wagi

– Ta ustawa wydaje mi się bardzo odległa i nie widzę jej optymistycznej wersji. Trzeba raczej wzmacniać i budować obecne publiczne i niezależne media […] aniżeli tworzyć ustawę o repolonizacji.

Michał Karnowski, publicysta tygodnika „W Sieci, w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim skomentował sprawę listu wewnętrznego prezesa Ringier Axel Springer, Marka Dekana, do dziennikarzy oddziału w Polsce. Przypominamy, że w komunikacie była zawarta retoryka, jaką mają się posługiwać pracownicy koncernu medialnego.

[related id=”8051”]

Publicysta zaznaczył, że w kontekście wystosowanego przez Marka Dekana listu suwerenność mediów w Polsce jest zagrożona: – Widzimy, że instrukcje przychodzą z zewnątrz. Prezes Ringier Axel Springer pisze do polskiego oddziału koncernu, nie przypominając na przykład o wspólnych wartościach, ale nakreślając pewne sprawy dotyczące polskiej polityki. Oznacza to, że opinia prasowa nie wykuwa się w Polsce. W takim razie gra nie jest fair. To już nie jest wolna debata. Jest to rodzaj zewnętrznego prowadzenia nas na smyczy – powiedział.

Karnowski skomentował także informację o zamiarach prezentacji przed wakacjami przez PiS projektu ustawy w sprawie własności mediów. Ma ona określić maksymalny udział zagranicznego kapitału w mediach w Polsce.

Nie przywiązywałbym do tej ustawy dużej wagi. […] Ta ustawa wydaje mi się bardzo odległa i nie widzę jej optymistycznej wersji. […] Trzeba przede wszystkim wzmacniać i budować publiczne i niezależne media – oznajmił w Poranku Wnet.

K.T.

Wiceminister Obrony Narodowej: Trump tylko przyspieszył politykę Obamy w kwestii wzmocnienia wschodniej flanki NATO

Polska armia bardzo szybko się modernizuje i przystosowuje do nowych wyzwań absolutnie nowego programu. Pierwszy etap gotowości oddziałów wschodnich wojsk NATO będzie zakończony latem tego roku.

Zdaniem Wojciecha Fałkowskiego polityka nowej administracji w Białym Domu podnosi bezpieczeństwo Polski. Wiceszef MON podkreślił, że nie ma zagrożenia dla terminowego oddania dowództwa NATO w Elblągu.

W Poranku Wnet wiceminister obrony narodowej wskazywał na kontynuację w ramach współpracy ze Stanami Zjednoczonymi wzmacniania wschodniej flanki NATO i przyjazdu wojsk USA do Polski. – Prezydentura Trumpa w kwestiach nas interesujących jest kontynuacją kursu Obamy, ale to jest nie tylko konsekwentne podążanie tą samą ścieżką, ale również przyspieszenie. Obecnie zaczyna się lokacja bazy amerykańskiej na przedmościu suwalskim w Orzyszu. W maksymalnym rozdaniu to będzie od 6,5 do 7 tysięcy tylko amerykańskich żołnierzy, a do tego dojdą jeszcze Holendrzy, Rumuni i Brytyjczycy.

[related id=7636]

Prof. Wojciech Fałkowski odniósł się do procesu zmian kadrowych w siłach zbrojnych. W ostatnich kilku miesiącach z armii odeszło kilkunastu generałów, często zajmujących kluczowe stanowiska dowódcze. Zdaniem opozycji oraz części ekspertów, fala odejść jest wywołana brakiem umiejętności współpracy ze strony ministra Antoniego Macierewicza i realnie zagraża zdolnościom bojowym polskiej armii.

Polska armia bardzo szybko się modernizuje i przystosowuje do nowych wyzwań w ramach absolutnie nowego programu. Przy takim procesie część oficerów musi odejść – albo ze względu na wiek, albo ich umiejętności lub chęć do pracy są niewystarczające, a czasami odchodzą, bo są rozżaleni czy niedocenieni.

– To jest normalny proces wielkiej zmiany – podkreślił minister Fałkowski, dodając, że odejścia mają również związek z planowaną reformą dowodzenia. – W tej chwili przed nami wielka strukturalna reforma dowodzenia, dlatego prowadzimy zmiany personalne, które muszą pasować do tej układanki.

Minister odniósł się do listu, jaki do szefostwa MON przesłał prezydent Andrzej Duda, w którym wyraził on zaniepokojenie możliwymi opóźnieniami w powstawaniu dowództwa brygady NATO w Elblągu oraz wakatami na kluczowych ataszatach, m.in. w Waszyngtonie czy Kijowie.

Obsada polskich ataszatów powinna być uzupełniona, ale to nie jest tak, że nie ma w ogóle osób pełniących obowiązki attaché. W USA jest zastępca, który świetnie wypełnia swoje obowiązki. Trzeba te braki kadrowe uzupełnić, co jest już w toku. (…) Pierwszy etap gotowości oddziałów wschodnich wojsk NATO ma być zakończony w wakacje tego roku i ten termin zostanie dotrzymany – podkreślił wiceszef MON.

[related id=8063 side=left]

W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim gość Poranka Wnet wskazywał, że istnieje niebezpieczeństwo większego uzależnienia Mińska od Moskwy po zakończeniu tegorocznych manewrów wojskowych „Zapad 2017”.

Pozostaje pytanie, jaki jest cel wspólnych manewrów wojskowych rosyjsko-białoruskich. Jaka jest planowana teoretyczna rubież operacyjna tych ćwiczeń. Jest również pytanie, co stanie się po tych manewrach, czy wojska rosyjskie, które przesuną się o klikaset kilometrów na zachód, następnie opuszczą tereny Białorusi.

Z wiceministrem odpowiedzialnych za kwestie szkolnictwa wojskowego rozmawialiśmy również o przygotowaniu polskiej armii na wojnę w cyberprzestrzeni.

Wszyscy analitycy NATO przestrzegają przed rozpoczęciem konfliktu od ataku w cyberprzestrzeni, to znaczy nie tylko od zakłócenia łączności, ale również sparaliżowania działalności państwa. Na razie poziom przygotowania polskiego państwa jest na poziomie średnim. Mamy bardzo dobrą kadrę, ale sprzęt pozostawia jeszcze wiele do życzenia.

Tematem rozmowy była także kwestia stosowania dezinformacji w ramach tzw. wojny hybrydowej. – Polska nie jest gotowa na wojnę informacyjną. Europejczykom trudno jest przyjąć zasadę, że ktoś wykorzystuje kłamstwo jako broń ofensywną. Pierwszą sprawa jest analiza, kto kieruje tego rodzaju dezinformacją.

ŁAJ

 

Ryszard Legutko: List Marka Dekana pokazuje, że mierzymy się nie z pojedynczym przeciwnikiem, lecz ze stugłowym smokiem

– To nie jest tylko jakiś przywódca czy premier, który się z nami nie zgadza, to nie jest jakiś Timmermans. To jest wielka, absolutnie bezwzględnie działająca maszyna – ocenił w Poranku Wnet filozof.

Daje to pogląd na przyczyny tego stanu rzeczy, że w Niemczech wszyscy mówią jednym głosem; trochę jak za PRL, gdy Kisiel mawiał, że w kraju pracuje tylko jeden dziennikarz, który podpisuje się różnymi nazwiskami. Mamy do czynienia z całym siecią, nie tylko dziennikarzy i polityków, ale też publicystów, wykładowców akademickich, pisarzy – kontynuował rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego.

[related id=”7598″]

25 marca w Rzymie nastąpi jubileuszowy szczyt Unii Europejskiej, podczas którego będzie omawiana przyszłość tej wspólnoty, m.in. w kontekście zbliżającego się Brexitu, czyli wyjścia z UE Wielkiej Brytanii.

O możliwych wnioskach ze szczytu, które zostaną zawarte w tzw. deklaracji rzymskiej, mówił europoseł prof. Ryszard Legutko: – Mniej więcej wiemy, czego mamy się spodziewać, żadnych rewolucji nie będzie, natomiast dwa sygnały są wysyłane i prawdopodobnie zostaną włączone do deklaracji, a są to sygnały sprzeczne: z jednej strony mówi się o jedności, którą trzeba zachować i rozwijać, a z drugiej – forsuje się koncepcję Europy dwóch prędkości.

– Różne prędkości integracji w UE nie oznaczają, że lepiej zintegrowani znajdą się w korzystniejszej sytuacji. Widać jasno, gdy porówna się dynamikę gospodarczą państw strefy euro i tych z walutami krajowymi, że prędkość integracji nie przekłada się na tempo rozwoju – w Poranku Wnet mówił prof. Ryszard Legutko.

Zdaniem naszego rozmówcy, unijne elity nie wyciągnęły wniosków z przebiegu i rezultatu brytyjskiego referendum:

Wciąż panuje taka retoryka, że kiedy coś idzie nie po ich myśli, to znaczy, że ludzie zostali wprowadzeni w błąd albo są starzy, albo nie wiedzą, co się dzieje, albo są źle wykształceni, albo są po prostu źli – populiści, nacjonaliści i inne szwarccharaktery.

AA

Walka z unikaniem podatków i z przestępcami podatkowymi to powód zaproszenia wicepremiera Morawieckiego na spotkanie G20

Wojciech Surmacz, Polskie Radio: Polska jest coraz poważniej traktowana przez naszych sąsiadów. Wpływy podatkowe w ostatnim okresie powiększyły się o ok. 200% w stosunku do okresu rządów PO.

W opinii szefa Naczelnej Redakcji Gospodarczej Polskiego Radia, Wojciecha Surmacza, obecność wicepremiera Mateusza Morawieckiego na szczycie G20 w Baden-Baden (Niemcy) nie była przypadkowa. Dziennikarz w Poranku Wnet jako jeden z powodów zaproszenia wskazał polski program walki z oszustami podatkowymi.

– Tematem wiodącym na tym spotkaniu dwudziestu najbogatszych państw świata, w którym uczestniczył  zaproszony przez ministra finansów Niemiec Wolfganga Schäuble’a Mateusz Morawiecki, był problem unikania podatków. […] To trzeba otwarcie powiedzieć. Polski rząd zajmuje się tą kwestią już od ponad roku. Myślę, że m.in. dlatego wicepremier został zaproszony. Drugim powodem jest ogłoszona przez wicepremiera Morawieckiego wojna z przestępcami podatkowymi – powiedział.

Zdaniem Wojciecha Surmacza, inne kraje należące do grupy G20 są zainteresowane pomysłami wicepremiera Mateusza Morawieckiego, dotyczącymi walki z przestępcami trudniącymi się m.in. w kradzieżą pieniędzy poprzez karuzelę vat-owską.

Szef NRG Polskiego Radia zaznaczył, że „wpływy podatkowe w ostatnim okresie powiększyły się o ok. 200 proc. w stosunku do okresu rządów PO”. Wojciech Surmacz podkreślił, że zwiększenie się wpływów z danin publicznych nie odbywa się kosztem podnoszenia podatków.

K.T.