Premier Beata Szydło: Wobec tylu zagrożeń musimy zrobić wszystko, aby polskie symbole: flaga, hymn i godło – nas łączyły

Polacy są jedną, wielką, biało-czerwoną rodziną, która nawet rozproszona po różnych częściach świata, jednoczy się pod biało-czerwoną flagą – powiedziała Beata Szydło podczas obchodów Dnia Flagi RP.

Z okazji Święta Flagi Rzeczpospolitej Polskiej premier Beata Szydło podkreśliła wielkie znaczenie tego symbolu: – Polska to wielka rzecz i nasza wspólna odpowiedzialność, nie zapominajmy o tym!

– W dzisiejszym świecie, kiedy tak wiele się dzieje, kiedy jest tak wiele zagrożeń i niepewności, są symbole, które dają nam poczucie wspólnoty (…) Musimy zrobić wszystko, by łączyła nas biało-czerwona flaga, hymn, godło  – polskie symbole – mówiła szefowa rządu. Przekonywała, jak ważna dla Polaków jest symbolika narodowa przypominająca nam o naszej historii, tradycji, o tym, skąd jesteśmy i która sprawia, że jesteśmy silniejsi.

– Dzisiaj, 2 maja, trzeba również mówić o naszych rodakach, którzy mieszkają za granicą – powiedziała pani premier. Dzień Polonii to święto tych, którzy mimo że mieszkają poza granicami Polski, „Polskę mają w sercach”.

– Z okazji Dnia Polonii życzę wam wszystkiego najlepszego, ale przede wszystkim życzę tego, abyście zawsze pamiętali o Polsce, pamiętali o nas, żebyście pamiętali, że jesteśmy jedna wielką rodziną. Zapraszamy do Polski, przyjeżdżajcie! – powiedziała Beata Szydło, składając życzenia rodakom rozsianym po całym świecie. Zrobiła to, podróżując koleją linową na Szyndzielni w Beskidzie Śląskim.

– Panorama Bielska-Białej na tle Beskidów to według mnie jeden z najpiękniejszych widoków, który zawsze wraca do mnie wtedy, kiedy jestem z dala od domu – powiedziała pani premier do towarzyszących jej dziennikarzy, którym życzyła, aby takie widoki z Polski były zawsze w ich sercach i pamięci.

Źródło: PAP

lk

Krzysztof Jabłonka: Gdy Konstytucja 3 Maja już zaistniała, państwo mogło się rozpaść, ale nie naród (VIDEO)

Polska jest jednym z nielicznych krajów w Europie, gdzie to chłopstwo zostało uszlachcone, a nie na odwrót – w Poranku Wnet stwierdził Krzysztof Jabłonka, historyk z zawodu i zamiłowania.

Konstytucja 3 maja obowiązywała jedynie 14 miesięcy. Jak mówi autor audycji „Polskie bitwy i powstania”, była wprowadzona w sposób nielegalny, choć zgodny z wolą narodu: – Ona nie była nigdy głosowana, została od razu zaprzysiężona, co zresztą było bardzo spektakularne. Kiedy król chciał zabrać głos i podniósł rękę, wszyscy też podnieśli rękę i powiedzieli „przysięgamy!”. Poszli do kościoła, a konstytucja stała się prawem w momencie wpisania jej do ksiąg miasta Warszawy, na ratuszu, który znajdował się pośrodku dzisiejszego rynku starego miasta.

[related id=”15219″ side=”left”]Zdaniem historyka, to właśnie jej uchwalenie  pozwoliło przetrwać polskiemu narodowi pomimo rozbiorów: – Gdy już zaistniała konstytucja, państwo mogło się rozpaść, ale nie naród, i to nie tylko naród szlachecki, naród inteligencki, który odpowiada za całą resztę. Ta część narodu przez sto lat wykonała swoją pracę i wszyscy staliśmy się narodem. Polska jest jednym z nielicznych krajów w Europie, gdzie to chłopstwo zostało uszlachcone, a nie na odwrót. W związku z tym poczucie honoru, wewnętrznego herbu i flagi, stało się osobistym powodem do dumy najbardziej prostego człowieka w Polsce.

Konstytucja majowa wprowadziła światło w środek Europy. Zarówno na KEN-ie, jak i wielu aktach wydanych przed konstytucją i po niej, wzorowały się później państwa, które nas zagrabiły. Cytując carycę Katarzynę: „Jeśli ta konstytucja się utrzyma, to wszyscy chłopi od nas uciekną do Polski”. To był powód dla zamordowania konstytucji – mówił rozmówca Aleksandra Wierzejskiego, podkreślając, że rozbiór Polski nastąpiłby prędzej czy później, niezależnie od konstytucji.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

WJB

MSZ: Emmanuel Macron, kandydat na prezydenta Francji, używa wprowadzających w błąd porównań i skrótów myślowych

Emmanuel Macron nazwał Jarosława Kaczyńskiego „przyjacielem i sojusznikiem” Marine Le Pen, stawiając go w jednym szeregu z premierem Węgier Viktorem Orbanem i rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem.

Przemawiając w poniedziałek na wiecu w Paryżu, kandydat na prezydenta Francji Emmanuel Macron uznał prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego za „przyjaciela i sojusznika” swej rywalki, przywódczyni Frontu Narodowego Marine Le Pen, stawiając go w jednym szeregu z premierem Węgier Viktorem Orbanem i rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem.

– Znacie przyjaciół i sojuszników pani Le Pen. To reżimy panów Orbana, Kaczyńskiego i Putina. To nie są ustroje otwartej i wolnej demokracji. Codziennie łamane są tam liczne swobody, a wraz z nimi nasze zasady – powiedział Macron.

„Z zainteresowaniem śledzimy kampanię wyborczą we Francji ze względu na znaczenie tego kraju dla przyszłości UE. W tym kontekście z żalem odnotowujemy, że po raz kolejny w czasie kampanii prezydenckiej we Francji, kraju sojuszniczym, należącym tak jak Polska do NATO i Unii Europejskiej, kandydat ubiegający się o najwyższy urząd w państwie używa niedopuszczalnych porównań i skrótów myślowych, które wprowadzają w błąd opinię publiczną” – czytamy we wtorkowym komunikacie resortu spraw zagranicznych.

MSZ podkreśliło, że rząd polski nie jest sojusznikiem Marine Le Pen. „Wskazywanie na rzekomy sojusz między panią Le Pen a prezesem PiS jest manipulacją, a zaliczanie Jarosława Kaczyńskiego do grona łamiących liczne swobody przyjaciół Le Pen – niewłaściwe i wysoce niestosowne” – oświadczyło MSZ.

„Wartości i zasady wolnej demokracji są w Polsce przestrzegane. Do fundamentalnych wartości obecnych w polskiej kulturze i tradycji politycznej od kilkuset lat zaliczamy także szacunek i tolerancję dla tych, którzy mają inne poglądy polityczne lub są innego wyznania. Chcemy ponadto przypomnieć, że ktokolwiek zna historię i wewnętrzną scenę polityczną w Polsce, nie ma prawa oskarżać Polaków o sympatię wobec imperialnej Rosji” – czytamy w komunikacie resortu spraw zagranicznych.

Ministerstwo oczekuje, że „przyszły prezydent Francji – niezależnie od tego, który z kandydatów wygra wybory – przed formułowaniem sądów dotyczących polityki innych państw dokona pogłębionej analizy, a ewentualne wątpliwości wyjaśni w kontaktach dwustronnych”.[related id=”14894″]

Druga tura wyborów prezydenckich we Francji odbędzie się w niedzielę 7 maja. Według poniedziałkowego badania Instytutu OpinionWay na Macrona zagłosowałoby dziś 61 proc., a na Le Pen 39 proc. wyborców. W piątek sondaż tego instytutu dawał Macronowi 59 proc. głosów, a Le Pen 41 proc.

Emmanuel Marcon wypowiedział się na temat Polski także wcześniej, w wywiadzie dla dziennika „Voix du Nord”. Powiedział tam, że jeśli zostanie prezydentem, opowie się za sankcjami UE wobec Polski, która „naruszyła wszystkie zasady Unii”. Polityk udzielił tego wywiadu po spotkaniu w Amiens ze strajkującymi pracownikami zakładów Whirlpool, które zostaną zamknięte ze względu na przeniesienie produkcji do Łodzi.

Źródło: PAP

lk

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak: Miłość do barw narodowych należy wyrażać w prezentowaniu ich zgodnie z tradycją i honorem

– Nas, Polaków, wyróżnia bardzo silne poczucie tożsamości narodowej. Jesteśmy mocno przywiązani do hymnu i do biało-czerwonych barw – powiedział minister. – Oznaczają one dla nas dumę i wolność.

 MSWiA wydało poradnik „Biało-Czerwona”, który zawiera wskazówki, jak właściwie prezentować m.in. polską flagę. – Miłość do barw narodowych powinna wyrażać się w prezentowaniu ich zgodnie z tradycją i honorem – powiedział PAP szef MSWiA Mariusz Błaszczak.

Poradnik „Biało-Czerwona” zawiera praktyczne wskazówki dotyczące zasad prezentowania barw narodowych w przestrzeni publicznej. Publikacja została rozesłana m.in. do najważniejszych bibliotek w Polsce, do ministerstw i głównych urzędów.

– Miłość do barw narodowych powinna wyrażać się w prezentowaniu ich zgodnie z tradycją i honorem. Dlatego moim pragnieniem jest, aby poradnik „Biało-Czerwona” trafił do jak najszerszej grupy osób – podkreślił w rozmowie z PAP Błaszczak.

– Nas, Polaków wyróżnia bardzo silne poczucie tożsamości narodowej. Jesteśmy mocno przywiązani do hymnu i do biało-czerwonych barw. Oznaczają one dla nas dumę i wolność. Flaga jest z nami we wszystkich ważnych chwilach. Podczas wydarzeń podniosłych i uroczystych, ale także w dni żałoby po stracie wybitnych i odważnych Polaków, w momentach wzruszenia i radości – dodał minister. –Biel i czerwień towarzyszy emocjom polskich kibiców i triumfalnym gestom naszych zawodników. W ten sposób wyrażamy nasze uczucia. Biało-Czerwona łączy nas wszystkich.

Publikacja „Biało-Czerwona” została opracowana dla uczczenia 90. rocznicy wydania przez ministra spraw wewnętrznych Felicjana Sławoja Składkowskiego okólnika, w którym ogłoszono pieśń „Jeszcze Polska nie zginęła” z 1797 r. hymnem Polski.

Autorem poradnika jest Alfred Znamierowski, członek Polskiego Towarzystwa Heraldycznego i Komisji Heraldycznej przy MSWiA. Autor wyjaśnia, na przykład kibicom, że nazwy miejscowości, z których przyjeżdżają na zawody sportowe, można umieszczać na barwach narodowych, ale nie flagach państwowych Polski.

Jak podkreśla resort, powszechny stał się zwyczaj umieszczania na barwach narodowych nazw miejscowości, z których przyjeżdżają kibice na zawody sportowe, jednak zgodnie z zasadami powinny to być barwy narodowe, a nie flaga państwowa – ta ma proporcje 5:8. [related id=”15883″ side=”left”]

Poradnik „Biało-Czerwona” jest dostępny na stronie internetowej MSWiA.

Resort zorganizował również kampanię społeczną po hasłem „Biało-Czerwona, czyli jak czcić barwy narodowe”. W jej ramach zrealizowany został 30 sekundowy spot filmowy z udziałem dzieci, który ma zachęcić do traktowania barw narodowych z szacunkiem.

Dzień Flagi RP ustanowiono w 2004 roku. Historycznie polskie barwy narodowe wywodzą się z barw herbu Królestwa Polskiego i herbu Wielkiego Księstwa Litewskiego. W symbolice polskiej flagi biel pochodzi od bieli orła, będącego godłem Polski i bieli Pogoni – rycerza galopującego na koniu – godła Litwy. Oba godła znajdują się na czerwonych tłach tarcz herbowych. Na naszej fladze biel znalazła się u góry, ponieważ w polskiej heraldyce ważniejszy jest kolor godła niż tła.

Źródło: PAP

lk

Będzie kasacja prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry ws. niepełnosprawnego skazanego za zranienie napastnika

To jedna z zapowiedzianych wcześniej kasacji. „Prawo ma stać po stronie obywatela i chronić uczciwych ludzi, a nie bandytę, wtedy gdy dopuszcza się on zamachu” – mówił Ziobro w ubiegły czwartek.

Będzie kasacja prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry do Sądu Najwyższego od wyroku wobec starszego niepełnosprawnego mężczyzny, który ranił nożem rabusia; sąd uznał winę napadniętego, choć odstąpił od kary – dowiedziała się Polska Agencja Prasowa.

Będzie to jedna z kasacji zapowiedzianych w minionym tygodniu przez ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego. Mówiąc wtedy o projekcie rozszerzenia granic obrony koniecznej przy odpieraniu napaści na mieszkanie, dom, lokal czy ogrodzony teren, Zbigniew Ziobro powiedział, że zlecił analizę procesów związanych z przekroczeniem obrony koniecznej. Dodał, że w dwóch przypadkach zdecydował się już wnieść kasacje na korzyść osób skazanych „w związku z tym, że w sposób skuteczny odparły zamach przestępcy, a jednak mimo to sądy uznały, że dopuściły się przekroczenia granicy obrony koniecznej i zdecydowały się zastosować wobec nich sankcje karne”.

Jak ustaliła PAP, w jednej z tych spraw chodzi o 68-letniego niepełnosprawnego, poruszającego się o lasce Zbigniewa T. z Lipna (woj. kujawsko-pomorskie). Został on skazany za spowodowanie uszczerbku na zdrowiu 27-letniego Daniela Z., który w 2013 r. napadł go tam i pobił.

Zbigniew T. padł ofiarą napadu, gdy wracał do domu ze sklepu. Młody napastnik wymierzył mu cios w twarz, a kiedy mężczyzna stracił na moment świadomość i upadł na ziemię, zaczął go kopać po głowie, krzycząc: „Dawaj pieniądze!”.

Udając, że szuka pieniędzy, napadnięty wyciągnął z kieszeni scyzoryk, którym zranił napastnika w klatkę piersiową. Zakrwawiony Daniel Z. trafił do szpitala, a potem do aresztu z zarzutem rozboju. Policja zatrzymała także Zbigniewa T. po udzieleniu mu pomocy w szpitalu.

W 2014 r. Sąd Rejonowy w Lipnie skazał T. za zranienie napastnika z przekroczeniem granic obrony koniecznej. Ze względu na jego zły stan zdrowia odstąpił od wymierzenia mu kary. Zbigniew T. tłumaczył w sądzie, że scyzoryk kupił, bo wcześniej napadano go w podobnych okolicznościach.

Od wyroku kasację złoży prokurator generalny. „Mężczyzna nie trafił wprawdzie do więzienia, ale w rejestrze skazanych figuruje jako bandyta, choć był ofiarą. Chodzi o zasady. Ofiary napadów, zwłaszcza tak brutalnych, nie mogą się bać, że poniosą konsekwencję tego, że próbują się bronić, ratując zdrowie czy nawet życie” – powiedział PAP Ziobro. „Każdy powinien mieć prawo do obrony w sytuacji, która zagraża jego życiu czy zdrowiu. Nie może być za to ciągany po sądach. Zarzuty i wyroki są dla bandytów, a nie dla ofiar” – dodał.

„Prawo ma stać po stronie obywatela i chronić uczciwych ludzi, a nie bandytę, wtedy gdy dopuszcza się on zamachu” – mówił Ziobro w ubiegły czwartek. Według resortu, każdy obywatel powinien mieć prawo do skutecznej obrony, zwłaszcza gdy zuchwały napastnik wdziera się do jego domu, mieszkania, posesji – nie może być tak, że na odpowiedzialność karną naraża się osoba powstrzymująca agresora, chroniąc mienie, życie i zdrowie swoje i najbliższych. „Osoby skutecznie broniące się były traktowane niczym przestępcy, a czasami znajdowały się w sytuacji gorszej niż napastnik” – dodał Ziobro.

Dlatego po analizie śledztw w takich sprawach zaproponuje on przepis, który dodano by do art. 25 kodeksu karnego, w brzmieniu: „Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej, odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo ogrodzonego terenu przylegającego do mieszkania, lokalu, domu lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc – chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące”.

Dziś art. 25 kk stanowi, że „nie popełnia przkstępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem”. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia – głosi kk. Zgodnie z nim nie podlega karze, kto „przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu”.[related id=”15526″]

Według Ziobry nadal są kontrowersje, czy osoba broniąca się przed bandytą jest przez państwo chroniona. Mówił, że jedni prawnicy uważają, że jeżeli jest inny racjonalny sposób uniknięcia konfrontacji z napastnikiem (np. ucieczka), to należy po niego sięgnąć, inni – z którymi Ziobro się zgadza – że nie można wymagać od napadniętego, by uciekał, i karać za to, że podjął się skutecznej obrony, do czego ma prawo.

Zbigniew Ziobro zamierza też wydać wytyczne dla prokuratorów, aby „przychylnie dla osoby broniącej się” interpretowali zasady przekroczenia obrony koniecznej, biorąc pod uwagę, czy to przekroczenie miało charakter rażący.

Źródło: PAP

lk

Bp Dydycz: Polacy powinni być wierni miłości Chrystusa, która 1051 lat temu dała o sobie znać na terenie naszego państwa

Biskup Dydycz przewodniczył kończącej XX Forum Polonijne mszy św. w sanktuarium NMP Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu. Uczestniczyli w niej pielgrzymi z całej Polski.

Przedstawiciele, którzy brali udział w spotkaniu polonijnym, Polacy z zagranicy, tęsknią za tym, co dzieje się u nas. (…) Pytani o to, jakie tradycje chcecie zachowywać w miejscach zamieszkania najczęściej, w ponad 90 procentach odpowiadacie, że te płynące z wiary katolickiej, z serca Jezusowego – powiedział bp Dydycz.

W homilii podkreślił, że Polacy powinni być „wierni miłości Chrystusa, która 1051 lat temu dała o sobie znać na terenie naszego państwa”.

Róbmy wszystko, żeby światło płynące od Boga nie gasło. (…) Światło świecy paschalnej jest autentyczne i ma wielką moc. Niech przenika do naszych serc i umysłów oraz ożywia nas po to, żebyśmy odkrywali to, co jest piękne. Odrzućmy wszelką nienawiść, złość, krzywdę. Nasza ojczyzna potrzebuje takiej odnowy. Nie chcemy stracić, po tylu latach niewoli, rozbiorów i wojen, tej odnowy i zapału, którą Bóg nas obdarował poprzez św. papieża Jana Pawła II, naszego rodaka – zachęcał bp Dydycz.

Msza św. pod jego przewodnictwem została odprawiona w sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu. Wraz z uczestnikami Forum Polonijnego wzięły w niej udział liczne grupy pielgrzymów, środowisk Radia Maryja z różnych stron kraju.

Jubileuszowe Forum Polonijne odbyło się pod hasłem „Wspólnie odpowiedzialni za Polskę”, nawiązującym do wypowiedzi św. Jana Pawła II z października 1999 r. o powinności Polaków w kraju i za granicą. Organizatorami spotkania były Senat RP oraz Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Gośćmi forum byli m.in. marszałek Senatu Stanisław Karczewski, prezydencki minister Adam Kwiatkowski, minister środowiska Jan Szyszko oraz wiceminister spraw zagranicznych Jan Dziedziczak.

pap/aa

Podpisano umowę na unijne dofinansowanie budowy tunelu w Świnoujściu. Budowa jest przez stronę polską dobrze zaplanowana

Mieszkańcy miasta czekali na tunel ponad 70 lat. Jego wybudowanie pomoże zintegrować Pomorze Zachodnie z resztą Polski. Będzie to ważne dla rozwoju gospodarczego, społecznego, turystycznego.

Tunel pod Świną pomoże zintegrować Pomorze Zachodnie z resztą Polski – powiedział wicepremier Mateusz Morawiecki w piątek w Świnoujściu (Zachodniopomorskie) podczas uroczystości podpisania umowy na unijne dofinansowanie tej inwestycji.

Prezydent Świnoujścia Janusz Żmurkiewicz i p.o. dyrektora Centrum Unijnych Projektów Transportowych Przemysław Gorgol podpisali umowę na dofinansowanie z funduszy unijnych budowy tunelu pod cieśniną Świna, czyli między wyspami Wolin i Uznam. Władze miasta podpisały także drugą umowę z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad o zastępstwie inwestycyjnym przy inwestycji.

W uroczystości wzięli także udział wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki, minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marek Gróbarczyk oraz wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński (PiS).

Morawiecki oświadczył, że wybudowanie tunelu pomoże zintegrować Zachodnie Pomorze z resztą Polski. Dodał, że będzie to ważne dla rozwoju gospodarczego, społecznego, turystycznego, międzyludzkiego, a zarówno Świnoujście jak i Szczecin, będą mogły się zupełnie inaczej rozwijać.

Morawiecki podkreślił, że budowa tego tunelu jest dobrze zaplanowana. „Mamy konkretne nie tylko plany, ale mamy również wszystkie plany rezerwowe. W sytuacji jeżeli okazałoby się, że jakiekolwiek sposoby finansowania zawodzą, mamy zapewnione finansowanie innego typu po to, żeby państwo polskie rzeczywiście pokazało tutaj, że jest państwem poważnym” – powiedział wicepremier.

„Tworzymy państwo poważne, nie państwo papierowe” – zadeklarował.

Wicepremier powiedział także, że mieszkańcy, korzystając dotychczas z promu, tracili kilkanaście dni rocznie, oczekując na niego. „Zdecydowanie nam to nie odpowiada” – podkreślił.

Jak zapewnił, „ta inwestycja powstanie”. „Powstanie tak szybko, jak tylko pozwolą na to już przeanalizowane przez nas procedury i proces budowlany. Nie pozwolimy na to, żeby ona była odsuwana ad calendas graecas, żeby poszczególne etapy były powstrzymywane” – wskazał.

„To jest znak firmowy naszej strategii rozwoju odpowiedzialnego, że chcemy, żeby ten rozwój był oparty o trwałe podstawy również w takich miastach, jak Świnoujście” – podsumował.

„Woli ani determinacji do tego, aby w efekcie finalnym dzisiejszych umów powstał tunel, naszemu środowisku politycznemu nie zabraknie” – potwierdził wicemarszałek Brudziński.

Przytoczył też słowa prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który powiedział, że silne Pomorze Zachodnie to polska racja stanu. „Byłoby czymś nieprzyzwoitym, gdyby dziś z tego miejsca, polskiego Świnoujścia nie popłynęły słowa podziękowania do tego, który słowa swojego świętej pamięci brata nie tylko wziął do serca, ale jako lider PiS w latach 2005-2007, jako premier polskiego rządu, a dziś jako ten, który poprowadził zjednoczoną prawicę do zwycięstwa, te słowa realizował” – powiedział Brudziński.

Jak dodał, „nie byłoby dzisiejszej uroczystości, tej decyzji, gdyby nie wola i determinacja tego polityka, który tak samo jak jego brat uważa, że silne Pomorze Zachodnie to polska racja stanu”.

Ten tunel powinien funkcjonować od lat. Niestety poprzez decyzje poprzednich ekip realizacja tej inwestycji została zaniechana – powiedział z kolei Adamczyk.

Minister zapewnił także, że inżynierowie GDDKiA poradzą sobie z inwestycją, która jest ważna nie tylko dla Świnoujścia i regionu, ale dla całego kraju.

Prezydent Świnoujścia podkreślał z kolei, że mieszkańcy miasta czekali na tunel ponad 70 lat. Jak dodał, warto było czekać na to historyczne wydarzenie.

Arcybiskup Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński, udzielił z tej okazji wszystkim dyspensy, aby „świętowanie mogło być pełne, owocne i trwałe”.

Obecnie w mieście ruch między wyspami Wolin i Uznam odbywa się promami. Magistrat liczy, że pierwsze samochody przejadą tunelem na przełomie 2021 i 2022 r.

Na początku br. miasto otrzymało informację o przyznaniu dofinansowania unijnego w wysokości 775,6 mln zł budowy tunelu. To 85 proc. wartości całej inwestycji, pozostałe 15 proc., czyli 130 mln zł, Świnoujście pokryje z własnego budżetu.

Wstępny koszt budowy całego tunelu to 950 mln zł. Unijne pieniądze na nią będą pochodziły z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020.

W kwietniu ub.r. GDDKiA ogłosiła przetarg na zaprojektowanie i budowę tunelu. Do konkursu zgłosiło się 14 podmiotów krajowych i zagranicznych. Dyrekcja planuje, że podpisanie umów nastąpi na przełomie 2017 i 2018 r.[related id=”13329″]

Kryteria przetargu to przede wszystkim cena (90 proc.) i czas realizacji inwestycji (10 proc.) Wybrany wykonawca będzie miał od 47 do 50 miesięcy na realizację zadania, w tym 15 miesięcy na prace projektowe i uzyskanie zezwolenia na realizację inwestycji. Z czasu realizacji robót budowlanych będą wyłączane okresy zimowe.

Całkowita długość trasy wyniesie około 3,4 km, w tym 1,44 km tunelu, który zgodnie z uzyskaną w 2010 roku decyzją środowiskową zostanie wykonany w technologii „tarczy drążonej”. Średnica wewnętrzna tunelu będzie wynosić 12 m; zostanie w nim wykonana dwukierunkowa jezdnia, poniżej jezdni powstanie również tunel ewakuacyjny.

Świnoujście jest jedynym miastem w Polsce leżącym na kilkudziesięciu wyspach, z których tylko trzy są zamieszkałe (Uznam, Wolin i Karsibór). Na wyspie Uznam znajduje się centrum administracyjno-usługowe i dzielnica nadmorska wraz z obiektami turystyczno-uzdrowiskowymi. Tutaj mieszka 80 proc. mieszkańców Świnoujścia. Miasto nie ma drogowego połączenia z siecią dróg krajowych. Działają w nim dwie przeprawy promowe.

Dwa lata temu w sezonie letnim obłożenie miejsc noclegowych sięgnęło prawie 100 proc., a z przepraw promowych w 2015 r. skorzystało ponad 2 mln samochodów. Prawie czterdziestoletnie promy już niedługo nie będą w stanie obsłużyć rosnącej liczby pasażerów – przewiduje miasto. W sezonie letnim dziennie z przepraw korzysta nawet ok. 11 tys. samochodów.

Źródło: PAP

lk

Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zapowiedział rozszerzenie granic obrony koniecznej m.in. o odpieranie zamachu

Ta propozycja prowadzi do zagwarantowania osobie broniącej się – w sytuacjach opisanych w przepisie bezkarności – nawet wtedy, gdy doszło po jej stronie do przekroczenia granic obrony koniecznej.

Przewaga, która powinna towarzyszyć osobie broniącej się, wymaga zmiany ustawowej – powiedział na konferencji prasowej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Rozszerzenie granic obrony koniecznej m.in. w sytuacjach odpierania zamachu związanego z wdarciem się napastnika do domu osoby broniącej się, zapowiedział w czwartek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Jak poinformował, proponowany przepis dotyczący obrony koniecznej miałby brzmieć: „Nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej, odpierając zamach polegający na wdarciu się do mieszkania, lokalu, domu albo ogrodzonego terenu przylegającego do mieszkania, lokalu, domu lub odpierając zamach poprzedzony wdarciem się do tych miejsc, chyba że przekroczenie granic obrony koniecznej było rażące”.

Ta propozycja de facto prowadzi do rozszerzenia rozumienia obrony koniecznej poprzez zagwarantowanie osobie broniącej się – w tych sytuacjach opisanych w przepisie bezkarności – nawet wtedy, gdy doszło po ich stronie do przekroczenia granic obrony koniecznej – dodał minister sprawiedliwości.

Dziś Kodeks karny stanowi, że „nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem”. W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia – głosi k.k. Zgodnie z nim, nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.

Mam nadzieję, że ta zmiana wejdzie w życie w perspektywie kilku miesięcy, jeśli przekonam do tej propozycji swoje koleżanki i kolegów z rządu, a następnie z koalicji, która stanowi większość w parlamencie. To warunek konieczny, bez niego nie da się tej zmiany przeprowadzić – powiedział minister Ziobro. [related id=”15167″]

Minister poinformował, że pełne wyniki analizy dot. spraw od 2010 r., będą gotowe „w najbliższych miesiącach”.

Są co najmniej dwa przypadki, w których zdecydowałem się wnieść kasację do Sądu Najwyższego po stronie osób broniących się, które zostały skazane w związku z tym, że w sposób skuteczny odparły zamach przestępcy, a jednak mimo to sądy uznały, że dopuściły się przekroczenia granicy obrony koniecznej i zdecydowały się zastosować wobec nich sankcje karne – powiedział Ziobro na konferencji prasowej.

Nie zgadzam się z takim rozumieniem i taką interpretacją prawa, i w każdym wypadku, w którym uznam, że doszło do przekroczenia przez sądy granic interpretacji obrony koniecznej, będę domagał się zmiany takiego stanu rzeczy, kierując kasację do Sądu Najwyższego na korzyść osób broniących się – dodał minister.

Poinformował, że zamierza wydać wytyczne dla prokuratorów: – Zobowiążę ich do tego, aby w określony sposób, czyli przychylnie dla osoby broniącej się, interpretowali zasady przekroczenia obrony koniecznej oraz ewentualnie, czy to przekroczenie miało charakter rażący, czy nie.

Źródło: PAP

lk

Witold Gadowski: Nadszedł czas, by kontrole CBA i CBŚ, które są prowadzone od jakiegoś czasu, przyniosły realne efekty

– Nadeszła pora uderzenia w bastiony anty państwa, czyli główne źródła finansowania kręgów byłych oficerów wojskowej i cywilnej bezpieki, ich dzieci i ich kręgów towarzyskich – mówił Witold Gadowski.

Witold Gadowski w rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim oceniając dobrą zmianę, stwierdził, że do zrobienia miał bardzo dużo: – Załatwiono to, co można było załatwić kosmetycznie, a teraz nadeszła pora uderzenia w bastiony anty państwa, czyli główne źródła finansowania kręgów byłych oficerów wojskowej i cywilnej bezpieki, ich dzieci i ich kręgów towarzyskich. Dlatego taki krzyk się podnosi.

[related id=”15422″]Wśród niezbędnych działań wskazał potrzebę postawienia przed sądem ludzi, którzy dokonywali afer. Oprócz afer wskazał, że źródłem finansowania były zamówienia publiczne: – Trzeba pokazać kto ile zarobił i jacy ludzie przypadkowo ciągle dostawali te same zlecenia.

Poza tym czas na to, by kontrole CBA i CBŚ, które są prowadzone od jakiegoś czasu, przyniosły realne efekty. Na razie jedyny raport w miarę konkretny, to był raport otwarcia, za którym nie poszły śledztwa prokuratorskie. Co z posłem Burym? Nawet w tej sprawie jest cisza – mówił.

Co  redaktor Witold Gadowski sądzi o ministrze Antonim Macierewiczu i ministrze Janie Szyszko?

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

 

WJB

 

Obejrzyj również cały wywiad na YouTube Radia Wnet.

Michał Wójcik: dziś polityk nadaje nominację sędziowską; my chcemy, żeby to naród miał wpływ na władzę sądowniczą

KRS to organ niezwykle ważny, jeśli chodzi o wybór sędziów. Jego reforma jest konieczna, by ten system był przede wszystkim transparentny – w Poranku Wnet mówił wiceminister sprawiedliwości.

Gościem Witolda Gadowskiego w porannej audycji Radia Wnet był wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik, który jest odpowiedzialny za reformę, częściowo dotyczącej wymiaru sprawiedliwości i porwań rodzicielskich.

Minister zapewnia, że reforma Krajowej Rady Sądowniczej jest niezwykle ważna, ponieważ jest to instytucja konstytucyjna odpowiedzialna za wiele spraw, ale przede wszystkim jest głosem środowiska sędziowskiego.

– Elita środowiska sędziowskiego stała się niejako ugrupowaniem opozycyjnym wobec rządu. Mówi jednym głosem z opozycją. Nie podoba im się sposób wyboru członków, zwłaszcza to, że 15 członków ma być wybieranych przez parlament. (…) Mówi się o upolitycznieniu wyboru sędziów, a dziś nominacje podpisuje polityk, czyli prezydent. To polityk, minister sprawiedliwości decyduje gdzie ma być sąd, tworzy i znosi jego wydziały; to polityk jest dysponentem budżetu. A dziś mowa jest o tym, że politycy będą mieli wpływ na wybór sędziów, kiedy 15 członków będzie wybierał parlament. Konstytucja mówi o tym, że zwierzchnią władzę ma naród i naród dziś decyduje, kto może być władzą ustawodawczą i wykonawczą, ale nie może decydować, kto będzie miał władzę sądowniczą. (…) My proponujemy losowanie sędziów, czyli całkowicie transparentny sposób wyboru tych, którzy często będą decydowali o losach ludzi. Chcemy też wprowadzić m.in. jawne oświadczenia majątkowe sędziów.

Michał Wójcik przypomniał, że dzisiejsza opozycja, kiedy jeszcze sprawowała władzę nie wywiązywała się z tego obowiązku najlepiej…

– PO zostawiło po sobie niesamowity bałagan, chociażby w MS. To dotyczy m.in. problemu porwań rodzicielskich – nasi obywatele przegrywali w starciu z obywatelami innych państw; nasze dzieci po pierwszej instancji miały natychmiast opuścić Polskę. Nawet urzędnicy niemieccy dziwią się, że od lat nikogo z polskich urzędników nie było w Jugendamt. Platforma nie ma żadnych projektów ani propozycji, nie jest żadna alternatywą; politycy PO tylko dobrzy w organizowaniu konferencji i atakowaniu nas.

Usprawnienie wymiaru sprawiedliwości.

lk

 

 

Obejrzyj wywiad również na YouTube: