Marek Jurek: Czas na wprowadzenie wartości chrześcijańskich do mainstreamu debaty politycznej w Unii Europejskiej

Prezes Prawicy RP, przemawiając na konferencji Europejskiego Chrześcijańskiego Ruchu Politycznego, wskazywał na potrzebę silniejszej politycznej walki o zachowanie chrześcijańskiej cywilizacji.

Wczoraj w Warszawie odbyło się Zgromadzenie Ogólne European Christian Political Movement, którego członkiem jest Prawica Rzeczypospolitej. Do ruchu należy również poseł do Parlamentu Europejskiego Michał Ujazdowski. Na zgromadzeniu wybrano nowe władze na kadencję 2017-2021. Prezydentem ECPM został wybrany Branislav Škripek, reprezentantem Prawicy Rzeczpospolitej został Filip Łajszczak.

[related id=”20585″]Wczorajsze walne zgromadzanie Europejskiego Chrześcijańskiego Ruchu Politycznego, które obradowało w Warszawie, podjęło znaczącą decyzję o zasadach działania chrześcijan w życiu politycznych Europy – powiedział na specjalnej konferencji w Sejmie Marek Jurek, prezes Prawicy Rzeczpospolitej. – W Warszawie spotkali się politycy chrześcijańscy z praktycznie całej Europy. Wczoraj podjęliśmy ważną uchwałę, że celem naszej polityki będzie wprowadzenie chrześcijaństwa do głównego nurtu debaty politycznej w Unii Europejskiej – podkreślił były marszałek Sejmu.

W czasie wprowadzenia do swojego wystąpienia Marek Jurek wskazał na pewne złagodzenie antychrześcijańskiej krucjaty polityków europejskich. – Europarlament odrzucił wpisanie do preambuły projektu konstytucji odwołania do chrześcijaństwa. Obecnie mamy redukcję tych działań na forum europejskim. Prezes Prawicy Rzeczpospolitej powiedział również, że potrzebna jest ciągła walka o wartości chrześcijańskie w instytucjach Unii Europejskiej. – Kiedy mamy do czynienia z negację wartości chrześcijańskich, to prawica milczy. Zasady, których bronimy, to nie są zasady partykularne czy trudne do przekazania społeczeństwu europejskiemu – zaznaczył Marek Jurek.

– Widzimy w Unii Europejskiej tendencję do wprowadzania instytucji fakultatywnych dla rodziny, a jednocześnie przeżywamy obecnie zderzenie cywilizacyjne z cywilizacją islamską, która nie uznaje monogamii. Musimy bronić naszej cywilizacji jako dobra dla Europejczyków, ale również dla wszystkich tych, którzy chcieliby poznać kulturę chrześcijańską – podkreślił w czasie konferencji były marszałek Sejmu.

Marek Jurek mówił, że presja ze strony Brukseli dotyczy nie tylko spraw ustrojowych czy gospodarczych, ale także statusu rodzin: „gdy parlament węgierski przyjął ustawę, aby wesprzeć finansowo rodziny poprzez dziedzinę podatkową, wówczas Parlament Europejski skrytykował tę propozycję, podkreślając, że rząd Wiktora Orbana tworzy zbyt stabilne warunki dla rodzin”.

– Prawo do życia jest prawem wyprzedzających wszelkie inne prawa zapewniane przez państwo. Chcemy bronić praw religii i dziedzictwa chrześcijańskiego w naszej kulturze, również w wymiarze ochrony statusu rodziny. Aby to było możliwe, potrzebna jest silna opinia chrześcijańska. Bo kiedy widzimy, jak mocno atakowana jest tradycja chrześcijańska, to widzimy, że musimy walczyć – podkreślił na koniec swojego wystąpienia prezes Prawicy Rzeczpospolitej.

ŁAJ

Andrzej Duda zostanie mistrzem, jeśli wyciszy wszystkie złe emocje, jakie dominują w debacie publicznej

Prezydent Ameryki nie odkrył. Polska od 1989 roku potrzebuje nowej konstytucji, bo to, co zrobił Kwaśniewski, jest PRL-owskim kontinuum – powiedział gość Poranka Wnet, podróżnik Wojciech Cejrowski.

Dzisiejsza audycja Poranek Wnet prowadzona jest z prowizorycznego studia przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu.

– To jest pałac namiestnika carskiego, a pałac prezydencki dopiero moglibyśmy zbudować – powiedział Wojciech Cejrowski. Jego zdaniem budynek ten jest „jedną z kamienic z parszywą przeszłością”, w którym „cuchnie zależnością od Moskwy”.  W dodatku żaden z gabinetów prezydenckich nie wypracował czegoś na wzór amerykańskiego gabinetu owalnego, „takiego charakterystycznego miejsca, w którym prezydent urzęduje i zarządza państwem”.

– Jak był Jabłoński (Henryk – przyp. red.) szefem Rady Państwa, czyli takim odpowiednikiem prezydenta za komuny, to ten mały pałacyk przy Łazienkach, Belweder, bardziej funkcjonował jako charakterystyczne miejsce do przypinania orderów – powiedział Cejrowski. Uważa on, że lokalizacja pałacu prezydenckiego jest co najmniej stygmatyzująca zależnością od Moskwy. Podkreślił, że garderoby w tejże „kamienicy cuchną Kwaśniewskim, cuchną kolaborantami typu Wałęsa, no tam nie pachnie ładnie, Komorowski to już w ogóle złe skojarzenia, bo to był zwyczajny taki głupek na sznurku”. Ekscentryczny komentator życia politycznego w Polsce stwierdził, że trudno mu sobie wyobrazić, aby to, co robił Komorowski, sam z siebie wymyślił, „ale usadził się ktoś za nim i po prostu pociągał za sznurki, a on posłusznie chodził, taki lojalny, i wykonywał”.

Na uwagę prowadzącego audycję Krzysztofa Skowrońskiego, że za takie słowa mógłby jeszcze dwa lata temu zostać pociągnięty do odpowiedzialności, stwierdził, że już jeden wyrok tego typu ma za „obrażanie Kwaśniewskiego”. Jego zdaniem kary instytucjonalne za komentarze dotyczące władzy powinny zostać zniesione, bowiem aktualny stan rzeczy sprawia, że dziennikarze nie mogą się szczerze wypowiadać.

– Mydłkowata była ta kampania prezydencka Dudy, nie miała kopa i energii i rzeczywiście w którymś tam momencie dwa lata temu wydawało się, że wobec kogoś, kto miał kolorowe media po swojej stronie, szanse są małe – powiedział gość „Poranka Wnet”. Jego zdaniem tamte wybory mógł wygrać ktoś z charyzmą.

– Duda nadal nie ma charyzmy, ale posiada przywilej porządnego człowieka, bo nawet gdy ktoś nie lubi PiS-u, to trudno Dudzie cokolwiek zarzucić – ocenił Cejrowski. Podkreślił, że prezydent jest „kulturalny nawet wtedy, gdy wchodzi w konflikty”.

– Szkoda, że Duda przed prezydenturą nie zrobił profesury, bo byłby jeszcze bardziej elegancki na tej funkcji, która jest wyłącznie dekoracyjna – żałował Cejrowski.

– Prezydent Ameryki nie odkrył, Polska od 1989 roku potrzebuje nowej konstytucji, bo to, co zrobił Kwaśniewski, jest PRL-owskim kontinuum – powiedział Cejrowski, pytany o prezydencką inicjatywę w sprawie konstytucji. Uważa on, że dzisiejsza konstytucja, tak jak jej poprzedniczki rodem z PRL-u, „wylicza, co władza może zrobić obywatelowi”. Jego zdaniem konstytucja, która byłaby pożądana, musi odpowiadać na pytanie, „czego od władzy mogą wymagać obywatele”. Cejrowski uważa, że jedyną osobą, która mogłaby zburzyć istniejące postpeerelowskie status quo, jest Paweł Kukiz i jego formacja. Jego zdaniem aktualny prezydent, mimo że jest szczerym patriotą, tkwi w starym systemie.

– PiS wielokrotnie wykazał się nieumiejętnością wprowadzania zmian w państwie, może tam za dużo starców jest, a za mało młodzieży – zauważył Cejrowski. Jego zdaniem „PiS jest niemrawy” i nie realizuje swoich obietnic wyborczych,  chociażby w kwestii ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

– Chciałbym w nowej konstytucji całkowitej zmiany filozofii, chciałbym, abyśmy odzyskali to państwo jako obywatele – podkreślił Cejrowski. Jego zdaniem dziś Polskę zawłaszczyli politycy, a my, wyborcy, możemy jedynie trochę przetasować scenę polityczną, głosując na PiS, PO czy inne ugrupowania polityczne, ale nadal PiS, Platforma czy ktokolwiek inny jest właścicielem Polski.

– Trzeba odwrócić tę kartę do góry nogami i powiedzieć „wy nam już nic nie będziecie mówić, to my, Naród, będziemy wam wydawali rozkazy” – powiedział Cejrowski.

Propozycje PiS  odnośnie do wymiaru sprawiedliwości, a w szczególności KRS-u, nazwał zmianami kosmetycznymi. Jego zdaniem w sądownictwie można zrobić tylko jedno: „opcja zerowa”.

Trzeba wyrzucić wszystkich sędziów – to byłaby głęboka reforma; i robimy nowy nabór – powiedział Cejrowski. Do rozpatrywania prostych spraw typu „ktoś komuś wybił szybę”  gość „Poranka Wnet” powołałaby na wzór amerykański sędziów pokoju, którzy nie są wykształconymi prawnikami, ale wybierani są w powszechnych wyborach i sądzą „na chłopski rozum”, bo mają mandat społeczny.

Odnośnie do polskiego wymiaru sprawiedliwości stwierdził, że jest w nim tyle starych układów, ubecji, tyle koterii rodzinnych i głębokich zaszłości, że chcąc głęboko zreformować polskie sądownictwo, trzeba by wszystko „wykopać z korzeniami”, czyli przeprowadzić opcję zerową.

– Lepsze to niż nic – powiedział Cejrowski, oceniając wprowadzane przez PiS zmiany w sądownictwie. Jego zdaniem sędziowie powinni być wynagradzani w inny sposób i dopiero po skończonej sprawie. Uważa on, że w ten sposób bardzo szybko zakończyłyby się sprawy ciągnące się w nieskończoność, bo sędzia jest opieszały.

– Andrzej Duda zostanie mistrzem, jeśli wyciszy te wszystkie złe emocje, jakie dominują w debacie publicznej, bo z tego, co słychać, jego oponenci chcą dla niego kary śmierci – powiedział gość Poranka Wnet. Szydził, że nawet się z tego cieszy, bowiem po raz pierwszy Platforma jest za karą śmierci. Wspomniał o sytuacji, jaka miała miejsce na targach książki, gdzie wznoszono okrzyki pod adresem prezydenta Dudy: „Będziesz wisiał!”. Wyraził uznanie dla działaczy i sympatyków Platformy, którzy wreszcie wyartykułowali swoje żądania „w sposób niegrzeczny”, ale przynajmniej „są otwarci na przywrócenie kary śmierci w Polsce”

„Ale tylko i wyłącznie dla niektórych” – spuentował tę część rozmowy Krzysztof Skowroński.

Zapraszamy do wysłuchania audycji.

MoRo

 

Prezydent Andrzej Duda: Polsce potrzebna jest głęboka reforma wymiaru sprawiedliwości oraz zmiana konstytucji

Prezydent powinien mieć silniejszy mandat w sprawach dotyczących bezpieczeństwa i obrony państwa, oraz polityki międzynarodowej -powiedział prezydent RP w wywiadzie dla PAP w drugą rocznicę wyboru.

Andrzej Duda został zapytany o propozycję Ministerstwa Sprawiedliwości, która padła podczas Kongresu Prawników Polskich, dot. wprowadzenia poprawki do projektu ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, zgodnie z którą kandydatów do Rady będą mogły zgłaszać środowiska prawnicze.

[related id=”19868″]-Reforma polskiego wymiaru sprawiedliwości, polskiego sądownictwa jest niezbędna. Jednoznacznie wskazuje na to stan polskiego sądownictwa i, niestety, zła opinia, jaką ma polskie społeczeństwo na temat wymiaru sprawiedliwości. Wystarczy spojrzeć na dokumenty, które przychodzą do prezydenckiego biura interwencyjnej pomocy prawnej, czyli tzw. „Dudapomocy”. To prawie 34 tysiące pism, najczęściej dotyczących złego działania wymiaru sprawiedliwości .

Prezydent powiedział, że wierzy w reformy, które są przygotowywane przez Ministerstwo Sprawiedliwości.Jego zdaniem doprowadzą one do naprawy wymiaru sprawiedliwości.  Minister zapowiedział, że zostanie wniesiona autopoprawka do projektu ustawy i jest ona już w Sejmie.

Będę podejmował w sprawie tej ustawy decyzje, gdy zostanie uchwalona przez Sejm i Senat.  Chcę, by to była poważna debata. Mam pomysł, by nie tylko samo referendum było konsultacjami z obywatelami, jakie kierunki powinny zostać przyjęte w polskiej konstytucji, jeżeli chodzi o kwestie ustrojowe czy społeczne. Chciałbym, żeby już pytania referendalne były wynikiem szerokich konsultacji. Dlatego potrzebny jest pełnomocnik ds. referendum; będzie nim zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Paweł Mucha.

Andrzej Duda wyraził również pogląd, że Prezydent wybierany w wyborach powszechnych powinien mieć silniejszy mandat w sprawach dotyczących bezpieczeństwa i obrony państwa, jak i w sprawach polityki międzynarodowej.

Prezydent mówił o wizji zmian w konstytucji, która jego zdaniem powinna w wielu punktach rozstrzygać sprawy ustrojowe znacznie precyzyjniej, by- jak podkreślił – nie było takich sytuacji jak spór kompetencyjny, który został rozpoczęty, gdy Donald Tusk był premierem i próbował odebrać kompetencje śp. prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.

-Istotą idei referendum jest spojrzenie w przyszłość. Mamy prawie 30 lat doświadczenia od 1989 roku, więc widzimy jak zmieniła się Polska. To widzi moje pokolenie. Pokolenie mojej córki tego nie widzi, bo urodziło się po 1989 roku. Chciałbym, żeby właśnie młodzi ludzie brali udział w referendum. Jest ono przede wszystkim dla nich. To oni mają przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie, jaki by chcieli przyszły kształt Rzeczypospolitej – dodał.

Jak zaznaczył Andrzej Duda, konstytucja z 1997 roku obowiązuje 20 lat i jest teraz czas na podsumowanie, refleksję i wytyczenie nowych kierunków. Prezydent zauważył, że gdy konstytucja była przyjmowana Polska nie była w NATO ani w UE, nie musiała dyskutować m.in. na temat przyjęcia euro, oraz jaki powinien być wpływ europejskiego prawa na polskie, czy prawo Traktatów ma mieć wyższość nad naszym, jaka ma być pozycja prezydenta i względem niego rządu, czy prezydent powinien być wybierany w wyborach powszechnych i mieć silny mandat.

-Dzisiaj nie ma pełnej jasności w polskim ustroju i to są błędy – ocenił.

PAP/JN

Profesor Pawłowicz: Reforma wymiaru sprawiedliwości wzmacnia niezawisłość sędziów, ograniczaną przez prezesów sądów

Na Kongresie Prawników Polskich część środowiska sędziowskiego pogwałciła przepisy dotyczące etyki sędziów – podkreśliła w Popołudniu Wnet profesor Krystyna Pawłowicz, prawniczka i poseł PiS.

Zdaniem prof. Krystyny Pawłowicz, w sobotę uczestnicy Kongresu Prawników Polskich dowiedli swojej gruntownej nieznajomości prawa i konstytucji oraz przepisów, które ich dotyczą. Przykładem jest głos profesora Wojciecha Popiołka, „który był łaskaw powiedzieć, że suwerenem wcale nie jest naród, tylko wartości zawarte w przepisach, strzeżonych przez wybraną kastę”.

[related id=19929]

Zdaniem profesor Pawłowicz sobotnie zachowanie sędziów było złamaniem szeregu zapisów zawartych w uchwale Krajowej Rady Sądownictwa zatytułowanej „Zbiory zasad etyki sędziów i asesorów sądowych”. Jak powiedziała prof. Pawłowicz,  paragraf numer dwa mówi, że sędzia powinien zawsze kierować się zasadami uczciwości, godności, honoru, poczuciem obowiązku i przestrzegać dobrych obyczajów. Dalej – sędziemu nie wolno wykorzystywać swojego statusu i prestiżu sprawowanego urzędu w celu wspierania interesu własnego lub innych osób; „a co oni robią – nie myślą wcale o dobru publicznym i dobru wymiaru sprawiedliwości, tylko walczą o swój status”.

Prof. Pawłowicz przytoczyła paragraf 16 ustawy, który stanowi, że sędzia nie może żadnym swoim zachowaniem stwarzać nawet pozorów nierespektowania porządku prawnego. Uznała, że nawet nie ma potrzeby komentować zachowania, byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego sędziego Safjana, który ogłosił, że nie trzeba respektować wyborów obecnego parlamentu, tylko budować równoległe instytucje, np. własny Trybunał Konstytucyjny. Takie zachowania nie mają nic wspólnego z zapisami uchwały o zasadach etyki sędziów i asesorów sądowych – powiedziała na antenie Radia Wnet prof. Krystyna Pawłowicz.

Gość Popołudnia Wnet stwierdziła również, że potrzebna będzie także reforma Sądu Najwyższego. Ustawa ta zakładałaby obniżenie wieku emerytalnego sędziów Sądu Najwyższego. – Proponujemy, aby obniżyć wiek emerytalny dla kobiet do 60, a dla mężczyzn do 65 roku życia. Dzięki tej ustawie pani prezes Gersdorf będzie musiał odejść zarówno z funkcji prezesa, jak i z zasiadania w Sądzie Najwyższym.

Jak pokreśliła w Popołudniu Wnet profesor Krystyna Pawłowicz, proponowane przez PiS zmiany w ustroju sądów powszechnych wzmacniają niezawisłość szeregowych sędziów, uwalniając ich od zależności od przewodniczących wydziałów czy prezesów sądów, którzy teraz decydują o ich karierze.

ŁAJ

 

Niedzielne zaprzysiężenie żołnierzy to historyczna chwila – po raz pierwszy budujemy siły terytorialne w czasie pokoju

Gościem Łukasza Jankowskiego w Popołudniu Radia Wnet była posłanka Anna Maria Siarkowska. Głównym tematem rozmowy było niedzielne zaprzysiężenie czterystu żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej.

Anna Maria Siarkowska powiedziała, że tworzenie sił terytorialnych  jest bardzo ważne dla polskiej armii oraz dla całej Polski. Jak zaznaczyła poseł, dla zagwarantowania skuteczności operacji obronnych konieczne jest, aby Polskie siły zbrojne składały się z wojsk operacyjnych, które już posiadamy, oraz wojsk terytorialnych, które dopiero się tworzą.

Poseł Siarkowska dodała, że obserwowała szczegółowo proces budowy Wojsk Obrony Terytorialnej i jest pod dużym wrażeniem pracy, jaka została w to włożona. Tematem zajęli się wysoko wykwalifikowani specjaliści, którzy bardzo dobrze rozumieją specyfikę działań wojska.  Szkolenie jest zbudowane w taki sposób, że będzie odpowiadało potrzebom, którym musi sprostać tego typu formacja.

Posłanka zaznaczyła również, że ma pewne uwagi co do działań MON, m.in. taką, że obecnie powstają tylko wojska obrony terytorialnej, a powinnyone zostać uzupełnione o struktury niemilitarne: samorządy, organizacje pozarządowe czy organizacje proobronne.

Rozmówczyni Popołudniowej Audycji Wnet ustosunkowała się również do zarzutów opozycji, dotyczących tego, że budowa Wojsk Obrony Terytorialnej odbędzie się kosztem wojsk zawodowych. Powiedziała, że obrona terytorialna i wojska operacyjne są jak prawa i lewa ręka u człowieka – potrzebujemy obu i z żadnej nie chcemy rezygnować. Tak samo siły zbrojne potrzebują obu komponentów. Budując obronę terytorialną, musimy wykorzystywać część zasobów z wojsk operacyjnych. Posłanka uznała, że tego typu argumenty są szkodliwe i nie mają oparcia w rzeczywistości.

Anna Maria Siarkowska stwierdziła również, że brakuje kampanii informacyjno-promocyjnej ze strony MON. Taka promocja powinna być skierowane do konkretnych grup społecznych, tak by ich członkowie zainteresowali się Wojskami Obrony Terytorialnej.

Na zakończenie rozmowy Anna Maria Siarkowska skomentowała spór wokół wojskowych śmigłowców Caracal.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

JN

 

 

Wojciech Surmacz: Wolność gospodarcza wiąże się z patriotyzmem gospodarczym i tzw. moralnością podatkową

Redaktor Polskiego Radia uważa, że obecny rząd ma bardzo konkretny plan na polską gospodarkę w długiej perspektywie. Kwestia płacenia podatków, jego zdaniem, wiąże się z wolnością gospodarczą.

Wojciech Surmacz, redaktor naczelny Naczelnej Redakcji Polskiego Radia był jednym z gości Aleksandra Wierzejskiego w Poranku Wnet. Opowiadał o Kongresie „Polska Wielki Projekt”, który odbył się w miniony weekend (19-21 maja) w Warszawie.

Jako dziennikarz ekonomiczny występował w charakterze prelegenta w panelu gospodarczym.

– Dyskutowaliśmy o granicach wolności gospodarczej i o tym,  ile ma to wspólnego z optymalizacją podatkową. Ponad 150 miliardów kraje takie jak Polska mogą tracić na optymalizacji podatkowej.

Gość Poranka przytoczył wypowiedź doradcy prezydenta, dra Marka Dietla, że „wolność gospodarcza kończy się tam, gdzie obywatele przestają płacić podatki”. Surmacz nie wyjaśnił, na czym to zjawisko polega, ale twierdzenie to, jak sam powiedział, zrobiło na nim ogromne wrażenie.

– Wolność gospodarcza wiąże się z patriotyzmem gospodarczym i „moralnością podatkową”. Polacy po kilkudziesięciu latach komunizmu mają niską „moralność podatkową”. Tymczasem przed wojną mieliśmy tę moralność bardzo wysoką, Polacy chętnie płacili podatki – mówił redaktor Polskiego Radia.

– Po ’89 roku zdegenerowane społeczeństwo, bez żadnych doświadczeń w wolnej gospodarce, w większości kojarzy płacenie podatków z systemem komunistycznym. (…) Musimy mieć świadomość, że te pieniądze są dobrze wydatkowane i wtedy ta moralność się podnosi – przekonywał.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

 

LK

 

Obejrzyj również wywiad z Wojciechem Surmaczem na na YouTube:

Wiceminister MON Tomasz Szatkowski: Odwracamy proporcje zakupu śmigłowców – ważniejsze teraz będą śmigłowce szturmowe

„Dokonaliśmy wszechstronnej analizy i przetestowaliśmy nasze hipotezy w środowisku ćwiczeń wojskowych, gier wojennych i wielkich ćwiczeń dowódczo-sztabowych” – poinformował wiceminister.

– Odwracamy proporcje zakupu śmigłowców; uważamy, że ważniejsze będą śmigłowce szturmowe – powiedział PAP wiceminister obrony narodowej, Tomasz Szatkowski. – Przeanalizowaliśmy model ich użycia i uznaliśmy, że w pewnej konfiguracji będą bardzo ważnym manewrowym odwodem ogniowym, odwodem przeciwpancernym dla naszych sił zbrojnych.

W wywiadzie dla PAP wiceminister powiedział, że Strategiczny Przegląd Obronny po raz pierwszy został oparty na trzeźwym spojrzeniu na rzeczywistość: – Odkryliśmy, że trzeba odwrócić proporcje. Zacznijmy od tego, że wcześniej, wobec tego, że nie istniał w ogóle system analiz operacyjnych, program zakupu śmigłowców dla polskiej armii oparty był bardziej o dane „z sufitu” albo o jakieś inne kalkulacje – nie wynikające jednak z hierarchii potrzeb armii. To wynika z naszych analiz stanu obecnej floty śmigłowców i potrzeb operacyjnych.

– Odwracamy więc proporcje zakupu śmigłowców. Uważamy, że ważniejsze będą śmigłowce szturmowe. Przeanalizowaliśmy model ich użycia i uznaliśmy, że w pewnej konfiguracji będą bardzo ważnym manewrowym odwodem ogniowym, odwodem przeciwpancernym dla naszych sił zbrojnych.

Szatkowski powiedział, że trochę inaczej wygląda sytuacja, jeśli chodzi o śmigłowce wielozadaniowe: – Oczywiście obecnie kupujemy bardzo wyspecjalizowane wersje, które są absolutnie konieczne. Mówię tu o śmigłowcach dla wojsk specjalnych, maszynach do zwalczania okrętów podwodnych, ratownictwa morskiego, ale jeśli chodzi o budowę jakiejś wielkiej floty śmigłowców, które miałyby przerzucać nasze wojska w warunkach wojny, w której tak naprawdę nie będziemy sami panować w powietrzu, to jest to sytuacja oderwana od realiów, a także nieekonomiczna – środki przerzutu dla jednego, lekko uzbrojonego batalionu, kosztują miliardy.

Dodał też, że „zamiast tego postawimy na nasycenie terenu formacjami operacyjnymi działającymi przy wsparciu Obrony Terytorialnej”.

– Oczywiście nie oznacza to, że będziemy likwidować wojska aeromobilne. My je odpowiednio zintegrujemy, dodamy im pewne elementy po to, żeby mogły sobie radzić na współczesnym polu walki. Będą miały swoją rolę jako specjalny odwód czy wojska ekspedycyjne – stwierdził.

– W mniejszym stopniu będziemy inwestowali w systemy projekcji siły – np. przerzut strategiczny i takie, które sobie gorzej radzą w wymagającym środowisku antydostępowym. Musimy pamiętać, że jeśli my tworzymy system antydostępowy, to tak samo już teraz robi to potencjalny agresor; czyli bardzo trudno latać, pływać, przerzucać wojsko w takim środowisku. Musimy maskować nasze działania i systemy – działać tak, aby nie narażać żołnierzy, marynarzy, pilotów na niepotrzebne niebezpieczeństwa – powiedział wiceszef MON.[related id=”17828″]

– Kasujemy także takie programy, które okazały się zupełną ślepą uliczką, jak „produkt czołgopodobny”, Gepard. Coś, co miało być wszystkim, a byłoby niczym. Miało być zdolne do przerzutu na duże odległości – tak, jakbyśmy byli armią projekcji siły, której priorytetem jest udział w zagranicznych operacjach.

– Jednocześnie – dodał wiceszef MON – ten pojazd miał mieć odporność bliską nowoczesnym czołgom i podobną siłę ognia. Jest to niemożliwe do osiągnięcia, byłoby dużo droższe, a w efekcie także gorsze pod względem przydatności do obrony terytorium kraju. Kasujemy te koncepcję, zamiast tego proponujemy skupić się na czołgu nowej generacji.

– Mówimy wprost: do niedawna zakładano, że czołgi to przeżytek. My nie twierdzimy, że szarże czołgów będą wygrywały wojnę, ale te pojazdy wciąż będą bardzo ważnym elementem systemu obronnego. Kilka ważnych państw europejskich – Niemcy, Francja – już myśli o czołgu nowej generacji. Trwają wstępne sondaże, czy jesteśmy zainteresowani takim projektem. Jeśli zostaniemy potraktowani w sposób partnerski, to kooperacja europejska może być ciekawą drogą do jego budowy. Może tak się stać w oparciu o porozumienie międzyrządowe, ale ścieżką może być też porozumienie komercyjne z jedną czy kilkoma firmami – zapowiedział wiceminister.

PAP/LK

Szef BBN Paweł Soloch o szczycie NATO: Głównym tematem będą wydatki, więź Europy z USA oraz walka z terroryzmem

Wśród obecnych w Brukseli przywódców będą obecni nowi prezydenci USA i Francji. Zaplanowane jest też spotkanie prezydenta Dudy z Emmanuelem Macronem na temat „resetu” relacji polsko-francuskich.

Jak dodał szef BBN, prezydent Andrzej Duda podkreśli gotowość Polski do działań antyterrorystycznych, konkrety dotyczące sposobu zaangażowania się Polski pojawią się w ciągu roku, w trakcie przygotowań do szczytu NATO i prac nad sojuszniczą strategią walki z terroryzmem.

Paweł Soloch zwrócił uwagę, że choć spotkanie będzie miało charakter roboczy i nie jest to kolejny szczyt NATO, to po raz pierwszy wśród przywódców państw sojuszu będą nowi prezydenci USA i Francji.

[related id=”18996″]

Według szefa BBN w rozmowach będzie obecna kwestia wypełniania postanowień ubiegłorocznego szczytu w Warszawie.

Soloch ocenił, że pod tym względem „dynamika jest zachowana, natomiast chodzi o to, żeby wysuniętej obecności sił sojuszniczych towarzyszyło wzmocnienie zdolności NATO do odstraszania i do obrony, przy jednoczesnym przeprowadzeniu reformy dowództw sojuszniczych”. Szef BBN podkreślił znaczenie zwiększania zdolności NATO do odstraszania i obrony terytorium.

„Nas najbardziej interesuje zaangażowanie NATO i państw sojuszniczych w bezpieczeństwo flanki wschodniej, pan prezydent będzie też chciał podkreślić gotowość Polski do ponoszenia większych kosztów związanych z bezpieczeństwem” – powiedział Soloch przypominając, że podjęto działania legislacyjne, by stopniowo zwiększać nakłady na obronność z co najmniej 2 proc. do minimum 2,5 proc. PKB. W ocenie Solocha przykład Polski może wesprzeć presję, jaką USA wywierają na europejskich sojuszników, by ci zwiększyli wydatki obronne.

W planie jest także spotkanie Dudy z nowym prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, w trakcie którego ma zostać poruszone zagadnienie „resetu” relacji polsko-francuskich i kwestie bezpieczeństwa.

PAP/JN

Antoni Macierewicz: Tworzenie WOT przebiega zgodnie z harmonogramem, zainteresowanych jest więcej niż miejsc

Trwa nabór ochotników do Wojsk Obrony Terytorialnej; w trzech województwach, gdzie sformowano pierwsze brygady, liczba kandydatów przewyższa potrzeby – powiedział PAP Antoni Macierewicz.

Dodał, że po trzech latach szkoleń zatrą się różnice między ochotnikami, którzy przyszli z cywila, a rezerwistami, którzy zdecydowali się na służbę w WOT.

– Służba w WOT cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem wśród jej potencjalnych żołnierzy. Mamy bardzo dużo osób zadeklarowanych do służby i dużą liczbę wydanych kart powołania na kolejne turnusy szkoleń – powiedział minister.

[related id=”1247″]

Według jego słów, w trzech województwach – podlaskim, lubelskim i podkarpackim – liczba kandydatów do służby przewyższa obecne potrzeby brygad. Dla przykładu, na Podkarpaciu deklaracje do służby w WOT złożyło ponad 5 tys. kandydatów, a w całym kraju chęć wstąpienia do WOT wyraziło ok. 20 tys. osób.

– Przygotowując koncepcję budowy WOT, braliśmy oczywiście pod uwagę również kwestie demograficzne, dlatego zaprogramowaliśmy takie struktury brygad OT, aby elastycznie dostosowywać je do stanu populacji i liczby kandydatów w danym regionie Polski – zaznaczył Antoni Macierewicz. Dodał, że zgodnie z założeniem, do WOT mogą wstępować także osoby w średnim wieku, jeżeli sprostają wymaganiom psychofizycznym.

Jego zdaniem, tworzenie piątego rodzaju sił zbrojnych przebiega zgodnie z harmonogramem. Przypomniał, że powołano dowództwo WOT, sformowano struktury w trzech pierwszych województwach, a obecnie trwa nabór ochotników. Trwają prace nad formowaniem kolejnych trzech brygad – dwóch w woj. mazowieckim i jednej w woj. warmińsko–mazurskim.

Kończy się szkolenie blisko tysiąca ochotników, z których połowa przechodziła szkolenie podstawowe; w niedzielę złożą oni przysięgę wojskową. Pozostali to rezerwiści, którzy zostali skierowani na szkolenie wyrównawcze.

[related id=”5908″ side=”left”]

Ci, którzy do WOT przyszli z cywila, złożą w niedzielę przysięgę, po której wraz z doświadczonymi rezerwistami stworzą kompanie lekkiej piechoty, złożone z żołnierzy z obu grup. – Zakładamy, że po trzech latach szkolenia zatrą się różnice pomiędzy rezerwistami a ochotnikami z cywila – powiedział minister.

Podstawowym modułem szkoleniowym ma być tzw. wspaniała dwunastka – 12-osobowy zespół złożony z sześciu rezerwistów i sześciu żołnierzy, którzy przyszli do WOT z cywila. Sekcje będą się składały z różnych specjalistów, w tym medyków i strzelców wyborowych, a funkcje będą dublowane na zasadzie młodszego i starszego specjalisty.

Szef MON dodał, że ponad 1,5 tys. kolejnych ochotników przeszło już procedurę powołania do WOT i zostało zapoznanych z jednostkami wojskowymi. Ci ochotnicy, począwszy od lipca tego roku, rozpoczną szkolenie podstawowe i wyrównawcze. Minister oznajmił, że z tej grupy ponad 900 ochotników odebrało już karty powołania na szkolenia.

Wojska Obrony Terytorialnej jako odrębny, piąty rodzaj sił zbrojnych zostały powołane z początkiem tego roku. Trzy pierwsze brygady już sformowano, a trzy kolejne są obecnie formowane. W roku 2018 rozpocznie się formowanie siedmiu brygad w centralnej części Polski, a od roku 2019 – czterech brygad na zachodzie kraju. Za kilka lat ma funkcjonować 17 brygad OT – po jednej w każdym województwie, a w woj. mazowieckim – dwie. Docelowo WOT mają liczyć 53 tys. żołnierzy.

PAP/JN

W sobotę 20 maja „PoliszCzart” w Radiu WNET od godziny 19:00 do 22:00. Muzyka i archiwalne wywiady z Markiem Jackowskim.

Radio WNET, Sławomir Orwat i Tomasz Wybranowski („PoliszCzart”) przygotowali niespodziankę dla fanów Marka Jackowskiego i grupy Maanam. Prócz muzyki nieznane szerzej rozmowy z Markiem Jackowskim.

W sobotni wieczór 20 maja, od godziny 19:00 do 22:00, w programie PoliszCzart dużo muzyki grupy Maanam i nieznane szerzej rozmowy z Markiem Jackowskim. 

Z Markiem Jackowskim przegadaliśmy w latach 2009-2013 wiele, wiele godzin. Większość tych rozmów została zarejestrowana, a część wyemitowana we fragmentach w programach „Polska Tygodniówka” Radia NEAR FM (Irlandia). Co z resztą? Powoli powstaje z tego książka, z wywiadem – rzeką z Markiem Jackowskim. Wszystkie te chwile oddałbym za jedną: by znów zobaczyć Go uśmiechniętego, z gitarą w ręku i na scenie w otoczeniu Kowalewskiego, Markowskiego i Olesińskiego oraz Kory.

Marek Jackowski to legenda polskiego rocka, jedna z najbardziej charyzmatycznych i intrygujących postaci polskiego rocka. Muzyk, kompozytor, twórca muzyki filmowej i eksperymentalnej, ale także dziennikarz i tłumacz, filolog angielski, znawca literatury (Szekspira, Elliota, Joyce’a i Poego).

Marek Jackowski – życie w pięciolinii

Od 1965 roku Marek Jackowski nieustannie zajmował się muzyką. Najpierw podczas studiów w latach 1966 – 1970, grał w łódzkiej grupie Impulsy. Potem wyprowadził się do Krakowa, gdzie nawiązał współpracę z Piwnicą pod Baranami. Na cztery lata zagościł w kultowej Anawie, z którą nagrał płyty: „Marek Grechuta & Anawa” (1970) i „Korowód” (1971). Później grał  z zespołem Osjan (1971-75).

W grudniu 1975 roku w Krakowie wraz z Milo Kurtisem (naszym redakcyjnym kolegą z Radia WNET) założył zespół Maanam, którego został liderem. Po wielu zmianach personalnych skład tej grupy ustalił się w roku 1979, a zespół udanie zadebiutował jako grupa rockowa w Lubaniu Ślaskim. Jackowski stał się głównym kompozytorem grupy Maanam. Dość wymienić takie albumy, jak: „O!”, „Nocny Patrol”, „Sie ściemnia” czy „Róża”.

Maanam jako pierwsza grupa z Polski zapełniał sale koncertowe w Danii, Holandii, Niemczech i Fracji (pamiętny koncert w Olimpii). Marek Jackowski prowadził również autorski projekt „Złotousty i Anioły”, oraz „The Goodboys” z Januszem Yaniną Iwańskim w składzie. Nagrał dwa solowe albumy „No” (1994) oraz „Fale Dunaju” (1995) oraz jedną składankę z serii „Złota Kolekcja Polskiego Radia” (2002).

W 2013 roku, już po Jego śmierci, ukazała się trzecia płyta „Marek Jackowski”, z udziałem m.in. Anny Marii Jopek, Małgorzaty Ostrowskiej, Piotra Cugowskiego i wieloletniego przyjaciela Neila Blacka. 

 

Praca nad ostatnim albumem

 

Ostatni raz mailowałem z Markiem trzy tygodnie przed Jego odejściem. Byliśmy umówieni na kolejne wywiady radiowe, między innymi dla Radia WNET Krzysztofa Skowrońskiego oraz irlandzkiego NEAR FM. Na kilkanaście dni przed śmiercią, w tym samym liście, Marek ujawnił mi kilka szczegółów związanych z nagrywaniem jego najnowszego solowego albumu:

Płyta ukaże się najwcześniej we wrześniu/październiku. W tej chwili pracujemy z Neilem Blackiem nad siódmym utworem. Oczywiście na tym etapie nie ma projektu okładki ani nawet tytułu. Do końca nie wiadomo, czy np. zaśpiewa [Robert] Gawliński, bo nie podoba mu się aranż Neila. W tym miesiącu [kwiecień 2013 – przyp. Tomasz Wybranowski] część Gości będzie nagrywać wokale w Warszawie i dopiero wtedy będziemy pewni, które utwory znajdą się ostatecznie na płycie i kto będzie na pierwszym singlu.

Tak więc pisanie o płycie jest jeszcze o jakieś trzy miesiące zbyt wczesne.
Pozdrawiam Cię serdecznie,
Marek

Do klasyki polskiej muzyki weszła piosenka w jego wykonaniu (z zespołem Maanam) „Oprócz błękitnego nieba” (1979), którą nagrał później, jako cover, zespół Golden Life. 

W Radiu WNET, w sobotę 20 maja 2017 r., w programie „PoliszCzart” (19:00 – 22:00) rozmowy z Markiem Jackowskim z taśm archiwalnych i Jego muzyka. Serdecznie zapraszamy.

Tomasz Wybranowski