Bronisław Wildstein: Hołownia ma obowiązek powiedzieć, kto namawiał go do zamachu stanu. Inaczej staje się wspólnikiem

Featured Video Play Icon

Pisarz i publicysta Bronisław Wildstein uważa, że Szymon Hołownia zatajając wiedzę, kto namawiał go do zamachu lokuje sam siebie jako wspólnika ciężkiego przestępstwa z kodeksu karnego.

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia podczas wywiadu w telewizji Polsat oznajmił, że różne osoby, którym nie podobał się wynik wyborów prezydenckich usiłowały namówić go, żeby przeprowadził zamach stanu, polegający na niedopuszczeniu do zaprzysiężenia prezydenta elekta Karola Nawrockiego.

W przepisach karnych przestępstwo zamachu stanu skodyfikowane jest w dwóch artykułach. Art. 127 odnosi się m.in. do zmiany przemocą konstytucyjnego ustroju RP, zaś art. 128 do usuwania przemocą konstytucyjnego organu RP.

Informacja Hołowni powinna wywołać trzęsienie ziemi

Pisarz i publicysta Bronisław Wildstein w rozmowie z Katarzyną Adamiak konstatuje, że słowa Szymona Hołowni powinny oznaczać polityczne trzęsienie ziemi.

Formalnie druga osoba w państwie, czyli marszałek Sejmu, stwierdza, że był nakłaniany do przeprowadzenia zamachu stanu. Czegoś bardziej drastycznego w polityce nie można sobie wyobrazić. To jest uderzenie w konstytucję, uderzenie w podstawy państwa i demokracji

– mówi gość Poranka Wnet.

Hołownia milcząc staje się wspólnikiem

Wildstein zgadza się, że w sprawie tej mogłaby być powołana komisja śledcza, jednak przede wszystkim powinny się nią zająć organy ścigania, bo mamy do czynienia z podejrzeniem jednego z najcięższych przestępstwo w obowiązujących w Polsce przepisach.

Sytuacja ta jest zaprawiona groteskowym sosem, dlatego, że Szymon Hołownia powiedział dziennikarzowi, że nie powie, kto, że zachowa to dla siebie. To nie jest prywatna wiedza marszałka Hołowni. Nieujawnianie publiczne, kto namawiał go do najpoważniejszego przestępstwa w sensie politycznym w kraju to jest współudział w przestępstwie! Hołownia ma obowiązek ujawnić tę wiedzę i pociągnąć takiego człowieka do odpowiedzialności politycznej

– podkreśla Bronisław Wildstein.

Pisarz jest zdumiony „tak fundamentalnym niezrozumieniem u tak ważnej postaci, w sensie zajmowanego przez nią stanowiska w państwie”. Postawę Hołowni ocenia jako „niedopuszczalną”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

jbp/