Jarosław Sachajko: Przez lata zniszczono organizacje rolnicze

W rozmowie z Jaśminą Nowak dr Jarosław Sachajko, poseł na Sejm RP, stwierdza, że przez lata zniszczono organizacje rolnicze, które obecnie poprzez rozdrobnienie nie są słuchane przez rządzących.

Mamy setkę, jak nie więcej organizacji rolniczych. I każda z nich nie jest słuchana, ponieważ jest mała. Rolnicy dali się zagonić do ciężkiej, niepewnej pracy, jednocześnie nie pilnując swojej reprezentacji

– mówi polityk.

Sachajko stoi na stanowisku, że rolnicy powinni mieć też silną reprezentację w parlamencie:

Proponowałem i proponuję dalej rolnikom przy każdych wyborach, żeby byli na listach wyborczych na określonym miejscu, tak, by pozostali rolnicy wiedzieli, gdzie ich szukać.

Sprawa porzeczek

Mówiąc o konkretnych problemach rolników, poseł wskazuje na przypadek zmian dokonanych przez Komisję Europejską, jeżeli chodzi o dopuszczalne środki ochrony roślin.

Chodzi o substancję pod nazwą acetamipryd. Jest taki popularny preparat, nazywa się mospilan. Bez okresu przejściowego ma być zlikwidowany już od 19 sierpnia. W sklepach, w przetwórniach ma nie być porzeczek z tym preparatem. Na inne owoce jest okres przejściowy, a na porzeczkę nie ma. Tymczasem producenci mają zwykle dwuletni zapas tego środka, bo są lata mniej lub bardziej urodzajne

– wskazuje poseł.

Jan Krzysztof Ardanowski: w UE nie widać żadnej próby rewizji polityki rolnej, żadnej refleksji

Jak podkreśla Sachajko, Polska jest potentatem europejskim w produkcji porzeczek. Mamy aż 70 proc. tego rynku.

Jesteśmy potęgą. Tto się uderza właśnie w tę potęgę, czyli w Polskę. A polskie ministerstwo rolnictwa nie zrobiło, jeszcze raz powtórzę, nic, żeby zawalczyć o ten okres przejściowy. Żeby można było wykorzystać te porzeczki, które zostały już skupione za ok. 4 mld złotych. To są ogromne pieniądze

– zwraca uwagę parlamentarzysta.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

jbp/