Przegląd wiadomości z Białorusi:
- Mińsk zatwierdził oficjalne wyniki “wyborów” prezydenckich. Nie różniły się one niczym od wstępnych wyników podanych dzień po zakończeniu głosowania.
Według CKW Alaksandr Łukaszenka miał wygrać po raz siódmy, otrzymując 86,82 proc. głosów. Demokratyczne państwa Zachodu i Parlament Europejski jeszcze przed ogłoszeniem wyników nie uznały tego głosowania za sprawiedliwe i demokratyczne.

- Radosław Sikorski wypunktował kłamstwa reżimu Aleksandra Łukaszenki. Szef białoruskiego MSZ Maksim Ryżenkow w poniedziałek w rządowej telewizji Białoruś 1 skrytykował Radosława Sikorskiego za komentowanie przebiegu wyborów na Białorusi. Odpowiedział mu, aby „nie wtykał nosa tam, gdzie nie powinien”. Jednocześnie dodał, że Mińsk jest otwarty na dialog z Warszawą i Białoruś „wstępnie rozmawia” z Polską. Podczas konferencji prasowej w Gdańsku Radosław Sikorski stanowczo zareagował na białoruskie oświadczenie. — Nie mamy żadnych kontaktów na szczeblu politycznym — podkreślił szef polskiego MSZ.

- Białoruś dobrowolnie powiadomiła uczestników Dokumentu Wiedeńskiego o niespodziewanej inspekcji gotowości bojowej swojej armii. „Przedstawiono cele, ramy czasowe, liczbę uczestników inspekcji, a także inne informacje mające na celu zapewnienie przejrzystości działań wojskowych w przestrzeni Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie” – poinformowało Ministerstwo obrony.
Szef białoruskiego resortu, Wiktor Chrenin, ogłosił rozpoczęcie sprawdzianu gotowości bojowej armii białoruskiej 3 lutego. W ramach testu sprawdzane są nowe metody wykorzystania bezzałogowych systemów rozpoznawczych i uderzeniowych w ramach wspólnych misji z wojskami lądowymi oraz aktywne wykorzystanie systemów walki elektronicznej.
- 3 lutego mieszkańcy wsi Stare Selo w obwodzie rówieńskim, niedaleko granicy z Białorusią, zorganizowali protest przeciwko zaostrzeniu zasad bezpieczeństwa na granicy. Jak powiedział rzecznik Państwowej Służby Granicznej Ukrainy, Andrij Demczenko, w wywiadzie dla „Ukraińskiej Prawdy”, przez kilka godzin blokowali oni posterunek straży granicznej i policji.
Mieszkańcy wsi domagali się, aby nie sprawdzać pojazdów ani wojskowych dokumentów rejestracyjnych mężczyzn, zlikwidowania punktu kontrolnego oraz umożliwienia im swobodnego zbierania dzikich roślin w pobliżu granicy z Białorusią.
Według Demczenki, po pewnym czasie punkt kontrolny został odblokowany. Mieszkańcy, niezadowoleni z wzmocnienia granicy, stwierdzili, że droga może zostać ponownie zablokowana. Demczenko zauważył, że takie działania nie miały miejsca po raz pierwszy.
- Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo w sprawie uszkodzenia ciała Jana Malickiego, dyrektora Programu Stypendialnego imienia Kalinowskiego. Decyzja została podjęta 31 stycznia. Śledztwo zostało zamknięte, ponieważ „nie popełniono żadnego przestępstwa” – podano w komunikacie prasowym.
Prokurator stwierdził, że Malicki doznał obrażeń w wyniku wypadku: „ofiara potknęła się na nierównym chodniku lub stopniach schodów w Parku Kazimierzowskim, co mogło doprowadzić do utraty pamięci, co sam stwierdził”. Przypomnijmy, że do zdarzenia doszło 19 grudnia 2024 roku w centrum Warszawy. Jan Malicki twierdził, że został zaatakowany w parku przez dwóch nieznanych mężczyzn ubranych w mundury przypominające mundury policyjne. Malicki doznał złamania czaszki, dwóch krwiaków i wstrząsu mózgu, a także częściowej utraty pamięci, która jednak jest stopniowo przywracana. Stwierdził, że jeden z napastników pochodził ze „wschodu”.
Wysłuchaj całej audycji już teraz!