Zbigniew Kuźmiuk oceniając założenia projektu ustawy budżetowej na rok 2025 mówi, że „jeszcze nigdy w historii nie było tak, że środki na 1/3 wydatków budżetowych trzeba będzie pożyczyć”.
Według polityka propozycja rządu to budżet wyborczy, napisany pod kątem wyborów prezydenckich.
Jeżeli utrzyma się ten rząd, który obecnie rządzi, to w czerwcu minister finansów przyniesie do sejmu projekt rzeczywisty. Z wyraźnymi ograniczeniami wydatków na cele społeczne, a być może także na cele obronne – stwierdza Kuźmiuk.
Poseł podkreśla, że w „krótkim uzasadnieniu projektu budżetu na rok 2025 minister finansów napisał, że dochody w tym roku będą niższe o 40 mld zł od tych zaplanowanych. Zaplanowano je na 682 mld zł, a prawdopodobne wykonanie będzie na poziomie ok. 640 mld zł”.
Można się spodziewać, że zabranie co najmniej 20 mld zł z podatku VAT, kilkanaście mld złotych z CIT. To sytuacja naprawdę bardzo dziwna, w sytuacji kiedy mamy do czynienia ze wzrostem gospodarczym ponad 3 proc. – mówi Kuźmiuk.
Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy ze Zbigniewem Kuźmiukiem!
jbp/