Stolica Dolnego Śląska przygotowuje się na kulminacyjną falę powodziową. Jak mówi były wicemarszałek województwa dolnośląskiego Marcin Krzyżanowski, atmosfera w mieście jest nerowa:
Wszyscy mamy z tyłu głowy to, co wydarzyło się w Kłodzku czy Głuchołazach.
Pierwsze podtopienia występują między innymi w parku Grabiszyńskim; mieszkańcy dzielnic nadodrzańskich przeparkowują swoje samochody na wyżej położone obszary.
Coraz więcej mówi się o tym, że zbiorniki retencyjne nie zostały opróżnione na czas.
Katarzyna Uczkiewicz (Ossolineum): nasze zbiory w żaden sposób nie są zagrożone
W ostatnich dniach można było zaobserwować wzmożony ruch we wrocławskich sklepach, ludzie obawiali się że zabraknie podstawowych produktów.
Wracają pewne traumy sprzed 27 lat, ale paniki nie ma.
/awk
Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!