Marcin Krzyżanowski: do Wrocławia wlewa się woda. Przed nami krytyczne 4 dni, a niektóre działania władz są kuriozalne

Akcja umacniania wałów na Odrze we Wrocławiu / Fot. Małgorzata Kleszcz

Przy Stadionie Olimpijskich zabrakło worków z piaskiem do umacniania wałów – mówi b. wicemarszałek województwa dolnośląskiego.

Stolica Dolnego Śląska przygotowuje się na kulminacyjną falę powodziową.  Jak mówi były wicemarszałek województwa dolnośląskiego Marcin Krzyżanowski, atmosfera w mieście jest nerowa:

Wszyscy mamy z tyłu głowy to, co wydarzyło się w Kłodzku czy Głuchołazach.

Pierwsze podtopienia występują między innymi w parku Grabiszyńskim; mieszkańcy dzielnic nadodrzańskich przeparkowują swoje samochody na wyżej położone obszary.

Coraz więcej mówi się o tym, że zbiorniki retencyjne nie zostały opróżnione na czas.

Katarzyna Uczkiewicz (Ossolineum): nasze zbiory w żaden sposób nie są zagrożone

W ostatnich dniach można było zaobserwować wzmożony ruch we wrocławskich sklepach, ludzie obawiali się że zabraknie podstawowych produktów.

Wracają pewne traumy sprzed 27 lat, ale paniki nie ma.

/awk

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!