Bliski Wschód na krawędzi wojny. Izrael i Iran wymieniają niszczycielskie ciosy

Uderzenie irańskiej rakiety na Tel Awiw / Fot. X

W ciągu ostatnich 2 dni konflikt izraelsko-irański wszedł w najbardziej niebezpieczną fazę od lat. Po izraelskim ataku na kluczowe ośrodki nuklearne w Iranie, Teheran przeprowadził zmasowany odwet.

Kulisy ataku i błyskawicznego odwetu

W nocy z czwartku na piątek izraelskie siły powietrzne przeprowadziły skoordynowane uderzenia na strategiczne cele na terenie Iranu. Jak podała irańska telewizja państwowa, zaatakowano m.in. ośrodek wzbogacania uranu w Natanz oraz lotnisko Mehrabad w Teheranie, gdzie stacjonowały irańskie myśliwce MiG-29 i Su-24. Według lokalnych źródeł zniszczono również magazyny amunicji i bazy lotnicze w Sziraz, Tebrizie i Zandżanie. W wyniku nalotów zginęło co najmniej 78 osób, a ponad 300 zostało rannych, w tym żołnierze i specjaliści pracujący przy irańskim programie nuklearnym.

Izraelskie władze nie skomentowały bezpośrednio operacji, jednak rzecznik IDF ogłosił, że działania miały na celu „ograniczenie zdolności Iranu do destabilizowania regionu i rozwijania broni masowego rażenia”.

Odpowiedź Teheranu była błyskawiczna. W piątkowy wieczór Iran rozpoczął zmasowany atak rakietowy na Izrael, wystrzeliwując setki pocisków balistycznych i manewrujących w kierunku Tel Awiwu, Jerozolimy oraz centralnej części kraju. Syreny alarmowe zawyły w największych izraelskich miastach, a mieszkańcy musieli szukać schronienia w bunkrach.

Chociaż większość pocisków została zestrzelona przez systemy obrony powietrznej Iron Dome i THAAD, część z nich spadła na tereny zamieszkane. Najcięższe straty odnotowano w Tel Awiwie i Ramat Gan. Według danych izraelskiej policji, zginęły co najmniej trzy osoby, a ponad 60 zostało rannych. W jednym z przypadków odłamek pocisku uderzył w budynek mieszkalny, grzebiąc pod gruzami kilka osób.

Dr Jakub Gajda: dalekosiężnym celem Izraela jest obalenie w Iranie islamskiej republiki

Międzynarodowe reakcje i napięcia dyplomatyczne

Sytuacja błyskawicznie wywołała reakcje światowych mocarstw. Chiny stanowczo potępiły izraelski atak, uznając go za „rażące naruszenie suwerenności i integralności terytorialnej Iranu” i wezwały obie strony do natychmiastowego wstrzymania działań militarnych. W podobnym tonie wypowiedział się sekretarz generalny ONZ António Guterres, ostrzegając przed katastrofalnymi skutkami eskalacji.

Z kolei Stany Zjednoczone wyraziły solidarność z Izraelem, deklarując wsparcie w ochronie jego terytorium przed dalszymi atakami rakietowymi. Prezydent Donald Trump zapowiedział konsultacje z premierem Benjaminem Netanjahu, a amerykańskie siły powietrzne aktywowały baterie THAAD na Bliskim Wschodzie.

Iran zapowiedział również, że jeśli jakiekolwiek inne państwo — w tym Stany Zjednoczone, kraje Zatoki Perskiej lub Turcja — udzieli Izraelowi wsparcia wojskowego lub logistycznego, spotka się z bezpośrednim odwetem.

Marek Matusiak: po ataku Izraela na Iran Trump robi dobrą minę do złej gry

Ryzyko eskalacji i możliwe scenariusze

Eksperci podkreślają, że sytuacja w regionie nie była tak napięta od dekad.

Obecny konflikt nie przypomina wcześniejszych incydentów między Iranem a Izraelem. To już nie jest wojna zastępcza prowadzona na terenie Syrii czy Libanu, ale bezpośrednia wymiana ognia między dwoma państwami posiadającymi zaawansowane technologie wojskowe i dostęp do potencjału nuklearnego –

mówi prof. Kamil Zajączkowski, ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego. Jednym z głównych zagrożeń pozostaje całkowite załamanie rozmów nuklearnych między Iranem a Zachodem. Teheran już oświadczył, że „rozmowy pokojowe w obecnych warunkach nie mają żadnego sensu”, a program nuklearny będzie kontynuowany z pełną determinacją.

Zagrożone są również linie komunikacyjne i dostawy surowców. W piątek wieczorem przestrzeń powietrzna nad Izraelem, Libanem i częścią Jordanii została zamknięta, a loty pasażerskie zawieszono. Wstrzymano także pomoc humanitarną dla Strefy Gazy oraz wstrzymano planowaną konferencję ONZ w sprawie dwu‑państwowego rozwiązania konfliktu izraelsko-palestyńskiego.


Bliski Wschód znalazł się dziś na skraju wojny, której konsekwencje mogą wykraczać daleko poza region. Wymiana potężnych ciosów między Izraelem a Iranem nie tylko zaostrza trwający od lat konflikt, ale grozi wciągnięciem w działania militarne kolejnych państw i destabilizacją globalnego bezpieczeństwa.

Michał Bruszewski: celem izraelskiego ataku na Iran byli dowódcy i naukowcy, nie infrastruktura

Społeczność międzynarodowa stoi przed dramatycznym wyborem: albo wymusić deeskalację konfliktu, albo biernie patrzeć, jak Bliski Wschód stacza się w kolejny wyniszczający konflikt o nieobliczalnych skutkach.

Jaśmina Nowak