Drugi weekend marca przyniósł kolejny akt napięć w relacjach między rządem Donalda Tuska a administracją prezydenta Donalda Trumpa. Tym razem doszło do ostrej wymiany wpisów na portalu X między Elonem Muskiem a Radosławem Sikorskim.
Starlinks for Ukraine are paid for by the Polish Digitization Ministry at the cost of about $50 million per year.
The ethics of threatening the victim of aggression apart, if SpaceX proves to be an unreliable provider we will be forced to look for other suppliers. https://t.co/WaJWCklgPE— Radosław Sikorski 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) March 9, 2025
W jednym z późniejszych wpisów, Musk nazwał szefa polskiego MSZ „małym człowieczkiem”. Co się właściwie wydarzyło? Tłumaczy prezes Klubu Jagiellońskiego Paweł Musiałek
Wydaje mi się, że w tej potyczce niepotrzebnie głos zabierał jednak Radosław Sikorski, dlatego że z tego wpisu Elona Muska nie wynikało to, że on chce przerwać dostawy na Ukrainę. Jakkolwiek byśmy pewnie mieli podstawy do tego, żeby krytykować stanowisko Muska wobec Ukrainy, bo wielokrotnie wypowiadał się w sposób mijający się z prawdą. Tak bym to dyplomatycznie ujął, ale nie wydaje mi się, żeby rolą Polski było to, aby akurat trzeba było to zdanie Maska prostować, nawet jeżeli Polska ma tutaj oczywiście w kwestii Starlinków istotne znaczenie
Dr Jan Parys o europejskiej armii: Jest jeszcze coś takiego jak interes Zachodu
Gość „Odysei Wyborczej” nie sądzi, byśmy mieli w tej chwili do czynienia z rozrywaniem więzi transatlantyckich na zlecenie Niemiec, wszak relacje między Berlinem a Warszawą nie są dzisiaj wcale dobre. Jak podkreśla, opieranie bezpieczeństwa Polski o Niemcy nie ma sensu:
Na pewno przyszły kanclerz Friedrich Merz jest dużo bliżej Donalda Tuska niż Olaf Scholz, ale to nie znaczy, że będziemy wybierać Niemcy kosztem Stanów Zjednoczonych, bo przecież Niemcy, jeśli chodzi o politykę bezpieczeństwa, są politycznym karłem.
Rozmówca Jaśminy Nowak zauważa, że rządowi Tuska nie udało się niczego ważnego z gabinetem Scholza załatwić.
/awk