W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim poseł Kamil Bortniczuk mówi, że wg jego informacji jest „ogromny problem ze znalezieniem firmy, która podjęłaby się budowy magistrali wodociągowej zerwanej wraz z jednym mostem”.
Dojazd do tego miejsca jest bardzo utrudniony, zostały zerwane drogi. Bez przeprowadzenia tego remontu nie będzie możliwe przywrócenie normalnych dostaw wody do większości miasta. Zwracam się z apelem do ludzi, którzy zajmują się tym tematem, którzy są fachowcami, aby spróbowali przyjrzeć się sytuacji w Głuchołazach – prosi o pomoc parlamentarzysta.
Bortniczuk precyzuje, że problem związany jest z dużą rurą, która prowadziła wodę od punktu poboru do stacji uzdatniania wody.
Obecnie żaden ciężki sprzęt nie jest w stanie dojechać do tego miejsca. Z tego, co wiem od władz miasta, jest duży problem ze znalezieniem wykonawcy – twierdzi poseł.
Opisuje, że niektóre mieszkania zalane są nawet pół metrową warstwą błota i szlamu.
Możecie sobie Państwo wyobrazić, jak trudno jest oczyścić takie mieszkanie bez dostępu do bieżącej wody, chociażby technicznej – podkreśla.
Polityk mówi, że wielu mieszkańców wskazuje, że „bardzo brakowało konkretnej informacji w ostatnich godzinach, kiedy prognozy czeskie już jednoznacznie mówiły, że będzie wielka woda, która wyleje z wielką siłą”.
Brakowało samochodów, które by jeździły po mieście i przez megafony ostrzegały ludzi przed tym, że za kilka godzin przyjdzie fala powodziowa. Należałoby się ewakuować i wykorzystać te parę godzin na to, żeby zadbać w możliwie dużym stopniu o swój dobytek, wynieść go na wyższe kondygnacje. Ludzie podkreślają, że gdyby taką konkretną informację dostali nawet na godzinę przed tym wylaniem, to bardzo wiele z ich dobytków, ich majątku udałoby się uratować – relacjonuje Bortniczuk.
jbp/
Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy z Kamilem Bortniczukiem!