Magdalena Świder: bycia modelką nie należy sprowadzać do uczestnictwa w rozbieranych sesjach zdjęciowych

Magdalena Świder i Jaśmina Nowak / Fot. Stanisław Urbaniak

Co jest istotne, jeżeli chce się osiągnąć sukces w modelingu? O tym, i nie tylko o tym w wywiadzie.

Magdalena Świder stała się naszą nową wizytówką na światowych wybiegach. Miu Miu, Fendi, Vogue to jedne z globalnych marek, z którymi już współpracował nasz gość. Dzisiaj ma 30 lat i podzieliła się z nami historią swojej międzynarodowej kariery. Zaczęło się od podkradania szpilek mamie i pozowania do zdjęć. Często słyszała, że nadaje się na modelkę, a od 15. roku życia zajmuje się tym profesjonalnie. Została rzucona na głęboką wodę, gdzie zobaczyła tą drugą stronę modelingu – konkurencja, stres, życie w biegu. Przełomowym momentem był wyjazd do Mediolanu, po którym mogła dokładnie zbadać jaki rynek modellingowy będzie jej najbardziej odpowiadał. Magdalena Świder łamie też stereotypy dotyczące modelek. Czy modelki naprawdę nic nie jedzą? Czy jest to mocno toksyczne środowisko?

Bycie modelką nie oznacza robić rozbierane sesje zdjęciowe czy promować ciało

Kariera dała Magdalenie możliwość zwiedzania wielu państw i poznania ludzi z różnych zakątków świata. W ocenie rozmówczyni Jaśminy Nowak, modeling drastycznie się zmienił na przestrzeni lat i agencje szukają wielorakich sylwetek czy typów urody.

Ważne, aby wybrać właściwą agencję, która cię poprowadzi i profesjonalnie podejdzie o sprawy.

Magdalena Świder aktualnie przygotowuje się na pokazy w Paryżu, które odbędą się już niedługo. W przyszłości chciałaby pójść w pokazie Victoria’s Secret, aby stać się słynnym Aniołkiem.